Wtorkowa sesja nie wniosła wiele do obrazu rynku, bieg wydarzeń ponownie w pełni zależał od giełd zachodnich, którymi z kolei rządziły wahania cen ropy. Tym razem szala nieco przechyliła się na korzyść kupujących akcje.
Nie zawiodły inwestorów przeczucia, że huśtawka cen ropy będącej główną siłą sprawczą na światowych rynkach akcji następnego dnia przyniesie poprawę klimatu inwestycyjnego. W poniedziałek gracze niechętnie pozbywali się akcji licząc na odwrócenie dekoniunktury. Tak się też stało, ale nie wywołało to euforii. Optymizm ograniczyły bowiem obawy, czy środa znów nie zmieni trendu.
Indeksy GPW kolejny dzień z rzędu powielają ruch na giełdach zachodnich. Zaczęły one na około 0,3-proc. plusach, ale względnie dobra koniunktura długo się nie utrzymała. Wystarczyło to jednak by doprowadzić do całkiem sporego otwarcia rynku warszawskiego. Późniejsze osłabienie w Eurolandzie odstręczyło jednak polskich inwestorów od większych zakupów akcji. W efekcie WIG20 zjechał do poziomu poniedziałkowego zamknięcia, po czym ustabilizował się nieco poniżej istotnego wsparcia 1780 pkt. Dopiero pod koniec zaczęło się odrabianie strat, co doprowadziło do 0,39-proc. wzrostu na zamknięciu.
Najmocniejszym składnikiem WIG20 we wtorek był Stalexport. Podczas poniedziałkowej dekoniunktury rynkowej nie było wielu chętnych do pozbywania się akcji katowickiej spółki po pochlebnej rekomendacji Internetowego Domu Maklerskiego. Następnego dnia poprawę humorów na rynku wykorzystano do podciągnięcia notowań holdingu w kierunku ceny docelowej wyznaczonej przez IDM na 3,37 zł. Na wtorkowym zamknięciu wartość waloru ustalono na 2,58 zł, czyli 3,2 proc. więcej niż poprzedniego dnia.
Największe obroty odnotowano na akcjach Pekao (85 mln zł), dużym handlem mogą się tez pochwalić PKN Orlen i TP. Wszystko to jednak zasługi umówionych transakcji między dużymi inwestorami. Zamydlają one łączną wartość 420 mln zł wtorkowych obrotów przez co nie można tej liczby traktować miarodajnie.
Na szerokim rynku wzrost kontynuował Sanwil, którego dominujący akcjonariusz ponownie poinformował o zmniejszeniu zaangażowania. Adam Buchajski w poniedziałek sprzedał 20 tys. akcji po 8,5 zł za sztukę, by wycofane środki przeznaczyć na zakup walorów spółek w ofertach pierwotnych. Na jego miejsce wchodzą inni akcjonariusze. Po poniedziałkowym ponad 6-proc. wzroście kolejny dzień przyniósł skok o 1,2 proc.
Z jednodniowym opóźnieniem inwestorzy zareagowali na komunikat o zakupach walorów Odlewni przez fundusze inwestycyjne Arka. Dysponują one pakietem 600 tys. akcji stanowiącym 7,26 proc. kapitału zakładowego Odlewni. We wtorek kurs spółki poszedł w górę o 7,1 proc.
W górę poszedł też kurs Betacomu, który poinformował o podpisaniu kontraktów o łącznej wartości brutto 10,8 mln zł na dostawę sprzętu informatycznego. To blisko jedna trzecia przychodów spółki osiągniętych w sześciu miesiącach bieżącego roku obrotowego (do września), które wyniosły 29 mln zł.
Wzrostem notowań Mostostalu Płock zareagowali akcjonariusze na wiadomość o dobrych wynikach Stoczni Rzecznej Centromost należącej do płockiej spółki budowlanej. Stocznia w pierwszym półroczu zarobiła 1,15 mln zł przy przychodach wysokości 24,5 mln zł. Tymczasem w całym 2003 r. było to odpowiednio 0,5 oraz 34 mln zł. W tym roku sprzedaż ma wynieść 54 mln zł. Poniedziałkowy nagły zryw notowań Mieszka skusił część inwestorów do zrealizowania zysków, czego efektem jest 3,6-proc. spadek notowań cukierniczej spółki. AS