Spłacić marynarzy, potem bank

JBR
opublikowano: 2006-03-29 00:00

Trybunał Konstytucyjny (TK) zajął się wczoraj skargą na przepisy dające w postępowaniu egzekucyjnym pierwszeństwo innym wierzycielom przed pracownikami. Do listopada 2001 r. kwota uzyskana z postępowania egzekucyjnego wobec dłużnika szła w pierwszej kolejności na pokrycie kosztów komornika, w drugiej — na zaspokojenie roszczeń pracowników dłużnika. Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego z 2001 r. rozbiła wierzytelności pracownicze na dwie grupy. Po komorniku należy spłacić należności alimentacyjne, a dopiero potem pracowników, ale tylko do kwoty nieprzewyższającej trzymiesięcznego najniższego wynagrodzenia. Następnie należy uregulować wierzytelności zabezpieczone hipoteką morską, inne należności hipoteczne, a dopiero potem pozostałe należności pracownicze.

Statek „Żeromski” zakończył żywot również w 2001 r., już po wejściu w życie nowelizacji. Został zajęty przez związkowców na poczet należności za pracę załogi, której armator przez kilkanaście miesięcy nie wypłacał wynagrodzenia. „Żeromski” był jedynym majątkiem armatora i został sprzedany przez komornika za blisko 1,8 mln zł, z czego 800 tys. zł stanowiło wynagrodzenie komornika. Pozostała kwota została rozdzielona między wierzycieli, marynarze jednak otrzymali sumy symboliczne — przez ten czas zdążyła wejść w życie wspomniana nowelizacja. Związek zaskarżył ją zatem do TK.

— To niesłychana na świecie konstrukcja, żeby przed pracownikami zaspokajać wierzycieli hipotecznych — tłumaczy Henryk Myszko, radca prawny związku.

Przyznał, że kwota wypłacona tym wierzycielom (41 tys. zł) nie była może wielka, ale w skardze chodzi o ochronę interesów pracowników na przyszłość. TK ogłosi wyrok 4 kwietnia.