Agora ciągle myśli o kupnie stacji telewizyjnej. Zdaniem analityków, w grę wchodzą tylko TVN i Polsat.
Agora, giełdowa grupa medialna wydająca między innymi „Gazetę Wyborczą”, podtrzymuje plan wejścia na rynek telewizyjny.
— Nadal jesteśmy zainteresowani kupnem naziemnej stacji telewizyjnej — powiedziała Wanda Rapaczyńska, prezes Agory, na odbywającej się w Paryżu konferencji European Leadership Forum.
Prezes Agory poinformowała także, że jej spółka chce kupić zagraniczną stację radiową i gazetę.
Wydawca „GW” był najpoważniejszym obok News Corp. Ruperta Murdocha kandydatem na inwestora dla Telewizji Polsat. Wejście Agory do Polsatu zablokowały prace nad ustawą o RTV, a w szczególności awantura wokół przepisów antykoncentracyjnych, i związana z nimi afera Rywina.
Agora prowadziła rozmowy z Zygmuntem Solorzem-Żakiem, właścicielem stacji. Problem w tym, że właściciel Polsatu nie widział możliwości sprzedaży pakietu większościowego. Jakub Bierzyński, dyrektor zarządzający w domu mediowym OMD Poland, przestrzega przed połączeniem Polsatu i Agory.
— W ostatnich latach większość fuzji na rynku medialnym zakończyła się spadkiem wartości uczestniczących w nich podmiotów — mówi Jakub Bierzyński.
Jedyną poza Polsatem stacją, która może leżeć w kręgu zainteresowań Agory, jest TVN kontrolowany w 90 proc. przez grupę ITI. Wątpliwe jednak, żeby ITI Holdings zdecydował się wpuścić do TVN inwestora strategicznego i oddać kontrolę nad stacją — bo tylko takie rozwiązanie Agorę interesuje. Tym bardziej że ITI konsoliduje swoje aktywa telewizyjne (TVN ma kupić TVN24) i zamierza możliwie szybko wprowadzić je na GPW.