Czwartkowe sesje na giełdach w strefie euro zakończyły się wzrostami, wywołanymi popytem na akcje spółek paliwowych i technologicznych. Zwyżki europejskich indeksów były jednak nieduże, podobnie jak i obroty, gdyż inwestorzy nie chcieli podejmować znaczących decyzji bez sygnałów zza Oceanu. W USA rozpoczął się w czwartek długi weekend z okazji Święta Dziękczynienia, dodatkowo w piątek nie odbędą się notowania w Japonii. Nastrojów nie zmieniły też słabe dane makro, gdyż właśnie takich informacji spodziewał się rynek. PKB Niemiec zmalał w III kwartale o 0,1 proc., a brytyjska gospodarka wzrosła o 0,5 proc.
Istotne zwyżki zanotowały spółki reprezentujące nową gospodarkę. Wzrostom przewodziły akcje producentów procesorów, które zareagowały na podwyżkę cen chipów. Niemiecki Infineon Technologies zyskał 10,8 proc., a francusko-włoski STMicroelectronics zarobił prawie 4 proc. Hossę przeżywali też mieli producenci sprzętu telekomunikacyjnego. Szwedzki Ericsson zyskał 7,3 proc., a fińska Nokia zarobiła 3,6 proc. Szef Ericssona przedstawił w czwartek pozytywne perspektywy rozwoju rynku w przyszłym roku. Prawie 2 proc. wzrosła wartość niemieckiego Siemensa, w związku z podniesieniem wyceny dla akcji spółek przez analityków Goldman Sachs. Dobre nastroje nie ominęły samych spółek telekomunikacyjnych. W Londynie wzrostom przewodziły akcje operatorów komórkowych mm02 i Vodafone. Pierwsza z tych spółek, wydzielona na początku tygodnia British Telecommunications, może stać się wkrótce celem przejęcia. Poprawiła się atmosfera wokół France Telecom. Jeszcze dzień wcześniej inwestorzy sprzedawali akcje operatora i kupowali bezpieczniejsze obligacje zamienne nowej emisji.
Zwyżkowały również akcje koncernów paliwowych, ponieważ cena ropy wzrosła do 19,18 dolara za baryłkę. Podwyżka jest efektem zapowiedzi ograniczenia wydobycia ropy naftowej przez Rosję i Norwegię, na którą czekał OPEC. Spodziewana redukcja dostaw surowca pozwoli podbić ceny paliw do poziomu 22-28 dolara za baryłkę. Zapowiedzi zaowocowały zwyżką kursów europejskich koncernów paliwowych: British Petroleum zarobił 1,6 proc., a Total Fina Elf 1,4 proc.
Słabe nastroje panowały w brytyjskim sektorze spożywczym. Sieć detaliczna Safeway podała kiepskie wyniki, a producent napojów Cadbury Schweppes spadł po obniżeniu wyceny przez Morgan Stanley. Prawie 5 proc. straciła belgijsko-holenderska grupa finansowa Fortis, w skład której wchodzi polski Fortis Bank. Spółka poinformowała o wzroście zysku na akcję o 5 proc., podczas gdy wcześniejsze prognozy przewidywały 12 proc.
<z8.00>