Średniacy idą po zwycięstwo w handlu

Marcel Zatoński
opublikowano: 13-02-2018, 22:00

Makroekonomia sprzyja branży handlowej w Polsce, ale trendy rynkowe są niekorzystne dla tradycyjnych sklepów i największych marketów — uważają analitycy Haitong Banku.

Sprzedaj Dino, kupuj Eurocash — takie są najnowsze rekomendacje analityków Haitong Banku dla inwestorów, którzy na warszawskiej giełdzie mają ekspozycję na spółki prowadzące sprzedaż hurtową i detaliczną artykułów FMCG (dobra szybkozbywalne). Analitycy wyceniają akcje tej pierwszej spółki na 70 zł, czyli o 14 proc. mniej, niż płacono za nie na GPW we wtorek. W przypadku Eurocashu cena docelowa to 31,6 zł, wobec 25,6 zł we wtorek (23 proc. więcej). Dla Dino to druga negatywna rekomendacja w ostatnich miesiącach.

Ubiegłoroczny debiutant ma na razie znakomitą passę na warszawskiej giełdzie — jego kurs od debiutu wzrósł już ponad 100 proc. Dotarł jednak do takiego poziomu, że część analityków zaczyna wskazywać na przewartościowanie spółki. W grudniu 2017 r. Łukasz Wachełko z Wood & Company wydał rekomendację „sprzedaj” z ceną docelową 65 zł. Pozostałe rekomendacje dla spółki są jednakpozytywne lub — w najgorszym wypadku — neutralne.

Negatywna rekomendacja nie oznacza, że analitycy oczekują po Dino gorszych wyników finansowych. Przeciwnie, Haitong szacuje, że sprzedaż porównywalna spółki, prowadzącej sieć marketów sąsiedzkich, wzrośnie w tym roku o 9,5 proc. W przypadku Eurocashu wzrost sprzedaży ma wynieść 5 proc.

Obie spółki mają korzystać na tym, że polscy konsumenci — którzy mają coraz grubsze portfele — chętniej robią zakupy w sklepach małej i średniej wielkości, czyli takich, jakie prowadzą Dino i Eurocash. Analitycy spodziewają się, że obie w tym roku mocno rozbudują swoje sieci: Dino o 162 sklepy, a Eurocash o 80 sklepów, nie licząc przejęć konkurentów.

„Porównując obecne zagęszczenie sklepów z innymi krajami, w Polsce wciąż jest miejsce na dalszą ekspansję. Zagęszczenie sklepów jest o około 5 proc. niższe, biorąc jako punkt odniesienia poziom regionu CEE, i około 30-50 proc. niższe, porównując do Niemiec i Francji” — zwraca uwagę Krzysztof Kawa, analityk Haitonga.

Analitycy spodziewają się, że zakaz handlu w niedzielę, który częściowo wejdzie w życie od marca, nie wpłynie negatywnie na obie spółki. Eurocash obsługuje niezależnych detalistów, których zakaz nie obejmie, a dla Dino niedziela jest najgorszym dniem w tygodniu pod względem sprzedaży i klienci powinni przenieść zakupy na inne dni. Potencjalnie jednak sprzedaż może spaść, czego nie uda się skompensować niższymi kosztami, bo Dino, nastawione na ekspansję terytorialną, nie będzie mogło pozwolić sobie na zwolnienia pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Średniacy idą po zwycięstwo w handlu