Stadler parafował umowę z PKP na dzierżawę terenów pod fabrykę w Siedlcach. Modernizacja hali do montażu pociągów powinna ruszyć jeszcze w tym roku.
Szwajcarska firma Stadler Rail dobiła targu z PKP. Na terenie byłego zakładu naprawy infrastruktury w Siedlcach, o powierzchni około 5 tys. mkw., powstanie fabryka pojazdów szynowych.
W maju przyszłego roku spółka chciałaby zacząć tutaj montaż końcowy pierwszych spośród 14 pociągów do obsługi ruchu regionalnego na Mazowszu i Śląsku. Umowę muszą jeszcze zatwierdzić zarząd PKP i minister transportu. Zdaniem Michała Wrzoska, rzecznika PKP, for- malności mogą potrwać kilka tygodni.
— Tereny PKP to najbardziej optymalna spośród lokalizacji, które braliśmy pod uwagę. Kolej udostępnia nam uzbrojony grunt razem z nieruchomościami. Hala produkcyjna po adaptacji idealnie nadaje się do montażu pociągów typu FLIRT. W dawnym budynku socjalnym możemy umieścić montaż podzespołów elektrycznych i pomieszczenia administracyjne. Dodatkowym atutem jest sąsiedztwo torów, na których pojazdy mogą być testowane — mówi Teresa Wiśniewska, reprezentująca Stadlera w Polsce.
Wśród innych lokalizacji, rozważanych przez Stadlera, były m.in. komunalna nieruchomość i dwie działki należące do prywatnych właścicieli. Spółka musiałaby jednak zaczynać na nich inwestycję od zera, a podkreśla, że zależało jej na czasie.
W piątek Stadler podpisze też umowę z władzami Siedlec, które mają współpracować ze spółką przy zapewnieniu infrastruktury związanej z inwestycją. W pierwszej jej fazie fabryka będzie zajmować się końcowym montażem. W drugiej — planowana jest dalsza rozbudowa zakładu produkcji podzespołów i komponentów na potrzeby europejskich spółek Stadlera. Mają tutaj powstawać m.in. pudła do pojazdów.
— Pracujemy wciąż nad kosztorysem inwestycji — mówi Teresa Wiśniewska.
Stadler Polska, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która jest w trakcie rejestracji, będzie działać właśnie w Siedlcach.