Stopy rosną

Kamil Zatoński
opublikowano: 2004-08-26 00:00

RPP znów zaskoczyła decyzją — stopy wzrosną o pół punktu. Specjaliści alarmują — tak nie można prowadzić polityki monetarnej!

Zła wiadomość dla przedsiębiorców. Władze monetarne trzeci raz z rzędu podniosły cenę pieniądza. To oznacza wzrost oprocentowania lokat i kredytów. Od 26 sierpnia główna stopa referencyjna wyniesie 6,5 proc., stopa redyskonta weksli 7 proc., lombardowa 8 proc., a stopa oprocentowania lokat terminowych 5 proc. Specjaliści są zgodni — to duża niespodzianka. I przyznają, że tak zdecydowana postawa rady to znak, że bank centralny obawia się, że inflacja może pozostać na wysokim poziomie także w przyszłym roku. W najbliższy wtorek Narodowy Bank Polski przedstawi projekcję wzrostu cen w 2005 r.

Rada tłumaczy...

— Jedynym merytorycznym wytłumaczeniem decyzji jest to, że rada chce przygotować rynki do raportu o inflacji — uważa Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

— Rada podjęła decyzję po zapoznaniu się z projekcją inflacji. Projekcja to obraz, który się nie sprawdzi dzięki działaniom banku centralnego. Cel jest jasny: 2,5- -proc. inflacja — uzasadnia Leszek Balcerowicz, prezes NBP.

Część analityków w ostrym tonie komentuje decyzję RPP.

— Jestem zaskoczona i rozgoryczona. Rada straciła wiarygodność. Mówi co innego, robi co innego. Standardem na świecie jest, że polityka pieniężna jest przewidywalna. A mamy do czynienia z decyzjami, które wywołują gwałtowne reakcje rynków finansowych — komentuje Katarzyna Zajdel-Kurowska, szef działu analiz Banku Handlowego.

Złoty po decyzji RPP umocnił się wobec euro i dolara o 0,04 zł, czyli o około 1 proc. Spadły za to ceny obligacji. Pod koniec dnia sytuacja wróciła jednak do normy.

— Inwestorzy nie byli przygotowani na taki rozwój wypadków, rentowności papierów natychmiast skoczyły w górę — mówi Jakub Szulc, dealer Banku BPH.

Kilka punktów stracił także giełdowy indeks WIG 20. Przypomnijmy — podobne reakcje wywołały poprzednie decyzje o podwyżce stóp w czerwcu i lipcu. Za każdym razem były rozbieżne od oczekiwań rynkowych.

Nietęgie miny mają także przedsiębiorcy.

— Po komunikacie głośno jęknęliśmy. W kontekście niedawnych danych o wzroście nakładów inwestycyjnych obawiam się, że tak znaczna podwyżka kosztów kredytu jeszcze bardziej zniechęci przedsiębiorców do inwestowania — ocenia Małgorzata Krzysztoszek, ekspert PKPP.

Mocniejszy złoty nie sprzyja także eksporterom.

...a rynek wie swoje

Jak będą wyglądały kolejne ruchy RPP?

— W grę wchodzą kolejne podwyżki, nawet w przyszłym miesiącu — mówi Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.

— Nie widać jasnej strategii w polityce monetarnej. Wydaje się, że decyzje podejmowane są także w wyniku sporów ambicjonalnych — komentuje anonimowo jeden z ekonomistów.