Podaż przeważa od początku sesji. Najmocniej tanieją spółki surowcowe, które do wczoraj były najlepiej notowanym segmentem rynku w tym tygodniu, drożejąc o prawie 6 proc. Realizację zysków spowodował spadek cen metali na światowych rynkach, spowodowaną m.in. działaniami chińskiego regulatora mającymi ograniczyć spekulację na rynku terminowym w Szanghaju. Cena miedzi spada najmocniej od siedmiu sesji. Wśród najbardziej taniejących blue chipów notowanych na giełdzie w Londynie są koncerny górnicze Antofagasta, Rio Tinto (po -1,8 proc.), Glencore (-1,6 proc.) i Anglo American (-1,5 proc.).
Kolejną udaną sesję mają spółki zbrojeniowe. Branżowy Stoxx Total Market Aerospace & Defense rośnie o 1,1 proc., W Stoxx Europe 600 najmocniej rosną kursy norweskiego Kongsberg Gruppen (5,95 proc.) oraz hiszpańskiej Indra Sistemas (4,75 proc.), a wśród francuskich blue chipów Thales (2,2 proc.). W Londynie w piątce najmocniej drożejących blue chipów są BAE Systems (1,5 proc.) i Rolls-Royce Holdings (1,4 proc.). Popyt tłumaczony jest obawą o trwałość NATO w związku z żarzącym się sporem między Europą i USA dotyczącym Grenlandii. Przyczyniło się do niego również podwyższenie przez Bank of America ceny docelowej Kongsberg Gruppen, norweskiego producenta pocisków rakietowych.
Podaż przeważa w 11 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej tanieją spółki surowcowe (-1,75 proc.), chemiczne i motoryzacyjne (po -1,4 proc.). Najlepiej notowane są spółki ochrony zdrowi a (0,6 proc.), nieruchomości i naftowe (po 0,3 proc.). W skali tygodnia najlepiej jak dotąd notowane są spółki surowcowe, naftowe i banki. Najmocniej tanieją w tym czasie spółki motoryzacyjne i medialne.
We Frankfurcie DAX spadał o 0,2 proc. Wciąż jednak miał szansę na zakończenie wzrostem ósmego tygodnia z rzędu.
W Londynie FTSE100 odrobił stratę z pierwszych godzin sesji i rósł o 0,01 proc. W ujęciu tygodniowym zwiększał wartość o 1,2 proc.
W Paryżu CAC40 tracił 0,4 proc. Zmierzał do zakończenia tygodnia spadkiem o ponad 1 proc. Rósł przez dwa wcześniejsze.
