Strefa komfortu

  • Materiał zewnętrzny
opublikowano: 12-04-2021, 10:08

Nadchodzące dni będą wyglądały zupełnie inaczej w wykonaniu złotego niż jeszcze tydzień temu można było przewidywać. Posiedzenie Sądu Najwyższego w sprawie kredytów frankowych zostało ponownie przełożone, a NBP zaczyna neutralnie patrzeć na kurs złotego. W krótkim terminie złoty ma przestrzeń do dalszego umocnienia.

Nieprzychylny dla polskich banków wyrok SN, zmuszający je do domykana pozycji walutowych i sprzedaży PLN, oraz Narodowy Bank Polski wciąż zainteresowany słabszą walutą - takie mogłoby być realia na rynku złotego w tym tygodniu. Tymczasem posiedzenie Izby Cywilnej SN zostało przełożone z 13 kwietnia na 11 maja z powodu restrykcji pandemicznych oraz wyczekiwania wyroku TSUE w sprawie kredytów, który planowany jest na 29 kwietnia. Odroczenie pomaga złotemu dwojako. Po pierwsze wyklucza spekulacyjne budowanie pozycji na wypadek negatywnej reakcji złotego na wyrok. Po drugie, wszelkie pozostałości pozycji na osłabienie złotego zawieranych podczas marcowej fali deprecjacji mogą być dalej domykane, gdyż nie ma sensu czekać na niepracujących pozycjach dodatkowy miesiąc. W ubiegłym tygodniu widać było, jak wyciszenie ryzyk wokół złotego pomaga w odreagowaniu z nieuzasadnionych fundamentalnie poziomów. Oczywiście ryzyka te i inne (jak. np. trzecia fala COVID-19) nie zniknęły i będą straszyć złotego w kolejnych tygodniach. Decyzje sądowe w sprawie kredytów CHF pozostają sprawą otwartą bez żadnych sugestii, który scenariusz jest najbardziej prawdopodobny. Można jedynie przyjąć, że wyrok TSUE 29 kwietnia stanie się szablonem dla Sądu Najwyższego i ta data może być najważniejsza dla złotego.

Piątkowa konferencja prezesa NBP A. Glapińskiego przynajmniej nie zaszkodziła złotemu. NBP pozostaje gołębi, a prezes w dalszym ciągu podtrzymuje zdanie, że jeśli zależałoby to wyłącznie do niego, to stopy procentowe nie uległyby zmianie co najmniej do końca kadencji RPP, tj. do połowy 2022 r. Z jednej strony jest to odbierane negatywnie jako blokada dla podwyżek w obliczu przyspieszającej inflacji, choć Glapiński zaznaczył, że przestrzelenie celu inflacyjnego w kolejnych miesiącach będzie zjawiskiem przejściowym wynikającym z wyższych cen energii i wywozu śmieci, na co Rada i tak nie ma wpływu. Jednocześnie jednak prezes zasugerował malejące ryzyko obniżki stóp procentowych, podkreślając coraz mniejszy wpływ kolejnych restrykcji covidowych na aktywność gospodarczą. Dodał, że NBP zakłada scenariusz optymistyczny z przezwyciężeniem pandemii i powrotem do normalności w lecie.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Najważniejsze jednak padło w kwestii złotego. Glapiński przyznał, że bankowi centralnemu udało się osiągnąć zamierzony cel i sprowadzić złotego do „strefy komfortu”. Bank może dalej interweniować, jednak nie dąży do określonego poziomu kursu. Prezes podkreślił, że każda dynamiczna zmiana kursu jest niepożądana, gdyż rujnuje spokój gospodarczy. Osobiście widziałbym tutaj otwarcie furtki dla dwustronnej stabilizacji kursu. Z jednej strony NBP niezmiennie będzie krzywym okiem parzył na zbyt szybkie umocnienie złotego i spadek EUR/PLN poniżej 4,50 zapewne wywoła gołębie komentarze członków RPP. Z drugiej strony słowa Glapińskiego sugerują, że bank centralny nie chce słabego złotego za wszelką cenę i dynamiczna deprecjacja na wzór tej z poprzedniego miesiąca także nie jest pożądana. Jeśli w marcu sprzedaż złotego wydawała się nieryzykowna, bo zakładano brak reakcji obronnej NBP, tak teraz ten argument słabnie.

Krótkoterminowo złoty powinien mieć większą swobodę w podążaniu za trendami globalnymi i równaniu do walut regionu (od początku marca złoty wciąż jest ok. 1,6 proc. słabszy od węgierskiego forinta). Jakkolwiek dziś nie zanosi się na dominację apetytu na ryzyko, tak w kolejnych dniach EUR/PLN może zmierzać w kierunku 4,50. Kurs wkracza jednak w strefę, gdzie tym razem to sprzedający złotego mogą czuć się komfortowo z odnawianiem pozycji pod decyzje sądowe w sprawie kredytów CHF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas, Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Polecane