Studzienka zadzwoni do właściciela

Nowy operator komórkowy pomoże korporacjom zapanować nad ich rozległą infrastrukturą. Startuje z Polski, a ambicje ma globalne

Co łączy weterana firm konsultingowych, urzędniczkę Komisji Europejskiej i gwiazdę francuskiej sceny startupowej? Chęć odkrojenia kawałka lukratywnego tortu, czyli stworzenie operatora komórkowego działającego w obszarze tzw. internetu rzeczy, gdzie urządzenia wyręczają ludzi w prostych, powtarzalnych czynnościach.

ZMIENIĆ RZECZYWISTOŚĆ:
Zobacz więcej

ZMIENIĆ RZECZYWISTOŚĆ:

Dariusz Nachyła, szef Every European Digital, odszedł z korporacji, bo chciał po sobie zostawić konkretny i namacalny ślad. Przygotował wiele ciekawych produktów, teraz przed nim najtrudniejsze zadanie — przekonać klientów, że potrzebują urządzeń, bez których jakoś sobie do tej pory radzili. Marek Wiśniewski

Chodzi o firmę Every European Digital, którą prowadzi Dariusz Nachyła. Ponad rok temu odszedł z ciepłej posady w Deloitte. Niekończące się prezentacje zamienił na wyjątkowo ryzykowny i dość kapitałochłonny biznes — chce ułatwić firmom z obszaru utilities monitorowanie ich rozległej infrastruktury. — Chcemy dać trochę inteligencji prostej infrastrukturze technicznej. Ma jej być na tyle niewiele, by się nie zbuntowała, ale na tyle dużo, aby informowała swojego właściciela, co się z nią dzieje — mówi Dariusz Nachyła.

Every European Digital wymyśliła Bridget Cosgrave, która pracowała zarówno dla Komisji Europejskiej, jak też dużych telekomów oraz start-upów. Pomysł jest prosty i daje nadzieję na duże zarobki. Na inwestycje w internet rzeczy na całym świecie ma pójść w ciągu pięciu lat 3 bln USD. Szacuje się, że do 2020 r. będzie działało 24 mld takich urządzeń. To przyrost na poziomie 41 proc. rok do roku — wynika z danych BI Intelligence. Chyba żadna inna branża nie może się pochwalić takimi perspektywami.

Czujniki made in Poland

Every European Digital produkuje urządzenia, które wysyłają różnego typu informacje do ich właściciela. W ubiegłym tygodniu na targach w Wiedniu prezentował czujnik informujący właściciela studzienki kanalizacyjnej, że ktoś chce ją otworzyć. Mało zajmujące dla ogółu, ale dla osób zarządzających studzienkami informacja może być kwestią życia i śmierci.

Ma też czujniki informujące, czy miejsce parkingowe jest zajęte, termometry systematycznie analizujące temperaturę w budynkach, urządzenie pilnujące stacji transformatorowej, gazomierz wysyłający operatorowi informację z licznika. Pomysł jest dobry, trzeba tylko przekonać duże i nieruchawe koncerny energetyczne, gazowe czy wodno-kanalizacyjne, że takie usługi są im potrzebne. Do tej pory się bez nich obywały.

— Mamy już zamówienia na urządzenia monitorujące stacje transformatorowe i studzienki ciepłownicze. Jesteśmy blisko podpisania dużego kontraktu na urządzenia do odczytu zużycia mediów. Polscy operatorzy nie są jeszcze gotowi, by pozbawiać pracy pracowników, technologię będziemy sprzedawać hiszpańskiemu Abertisowi [wielki konglomerat infrastrukturalny obejmujący m.in. telekomunikację — red.] — mówi Dariusz Nachyła.

Jeden czujnik kosztuje około 200 zł. To cena prototypu, masowa produkcja powinna znacząco obniżyć cenę. Można z nich stworzyć mapy pokazujące stan infrastrukturyw newralgicznych dla utilities obszarach. Tradycyjne firmy energetyczne czy gazowe podchodzą jednak do tego typu pomysłów z duża nieufnością, nie chcą brać na siebie ryzyka kupowania nowej technologii. Dlatego kupują jedynie usługę monitoringu od Every European Digital, koszt produkcji urządzeń ponosi na razie spółka.

— Inwestycja pochłonęła już kilka milionów złotych. Nasze produkty chcemy projektować i produkować w Polsce, co może na początku nie będzie najtańsze, ale będziemy mogli bardzo szybko je rozwijać i reagować na nowe potrzeby — mówi Dariusz Nachyła, który jest koinwestorem w projekcie razem z Bridget Cosgrave.

Światowe tuzy nad Sekwaną

Every European Digital to nie tylko urządzenia. Firma tworzy w Polsce alternatywną sieć telefonii komórkowej, przeznaczoną tylko dla produkowanych przez siebie urządzeń. Korzysta z technologii Sigfoksu, gwiazdy francuskiej sceny startupowej budującej sieć telefonii komórkowej dla urządzeń w wymyślonej przez siebie technologiii własnych urządzeniach nadawczych.

Technologia Sigfox jest energooszczędna, co pozwala urządzeniom funkcjonować bez wymiany baterii przez długie lata. Ciekawostka — technologia została wynaleziona przez pracowników francuskiego oddziału Motoroli, którzy ocalili projekt z rozpadającego się koncernu, i wyrasta na jedno z najbardziej obiecujących przedsięwzięć technologicznych we Francji. Sigfox otrzymał już 145 mln USD finansowania, a technologią zainteresowały się firmy od Intela, poprzez Samsunga, hiszpańską Telefonikę, NTT DoCoMo Ventures po Elliott Management. Sieć Sigfoksu jest obecna w 11 krajach. Polska powinna do nich dołączyć w ciągu najbliższych miesięcy.

— W Polsce można podłączyć do internetu dziesiątki milionów urządzeń. Tego nie da się zrobić w ramach dotychczas stosowanych technologii — twierdzi Dariusz Nachyła. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Kluczem jest masowość

GRZEGORZ BERNATEK

szef działu analiz Audytela

Sigfox to bardzo ciekawa koncepcja. Największym problemem tego typu sieci sensorów była do tej pory konsumpcja energii, a koszty obsługującej je sieci telefonii komórkowej były zbyt wysokie. Energooszczędna technologia Sigfox rozwiązuje te problemy. Pozytywnie oceniam też pomysł skierowania oferty do utilities. Rozwiązania wykorzystywane przez nie dotychczas są zbyt drogie w utrzymaniu i przydałaby się alternatywna, tańsza technologia. Kluczem do sukcesu Every European Digital będzie masowa implementacja tej technologii, która pozwoli obniżyć cenę urządzeń i sieci komórkowej.

ZAPROSZENIE

Rozwijaj biznes z najlepszymi

Wielcy też zaczynali jako start-upy. Dowiedz się, jak 4 wybitnych przedsiębiorców młodego pokolenia zbudowało innowacyjne biznesy i doszło na szczyt. Porozmawiaj z twórcami sukcesu 4F, iTaxi, CI Games oraz Idea Banku na specjalnej konferencji 25 listopada w Warszawie.

Szczegóły: www. konferencje.pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska, EG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Studzienka zadzwoni do właściciela