Sukces pisany kodem

opublikowano: 28-08-2019, 22:00

Miała to być nieduża firma programistyczna, licząca nie więcej niż 50 osób. Dziś Itmagination zatrudnia 450 specjalistów i obsługuje największe banki oraz koncerny motoryzacyjne i farmaceutyczne z całego świata. Panowie Danielu, Dawidzie i Pawle, co poszło nie tak?

Jak to nazwać inaczej niż triumfem nadziei nad faktami? Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że firma w ogóle nie ruszy z miejsca. Kolejne pod względem prawdopodobieństwa jest bankructwo przed trzecią rocznicą działalności. Większość przedsiębiorstw, którym udaje się przetrwać pierwsze trzy lata, nigdy nie urośnie powyżej kilku osób. Ale żeby zaczynać w czasie największej fali kryzysu... nawet największemu wrogowi będziemy się starali wybić to z głowy. Zwłaszcza gdy kapitał na rozruch wynosi tylko 50 tys. zł. To brawura, czyste szaleństwo w reymontowskim duchu: „Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic, czyli mamy w sam raz tyle, by założyć wielką fabrykę”. Niby wiadomo, że IT jest dzisiejszą ziemią obiecaną, ale przecież tylko Bóg potrafi stworzyć coś z niczego...

Młodzi, ambitni. Pierwszy zespół Itmagination tworzyli (od lewej): Dawid Łaziński, Łukasz Kieloch, Tadeusz Kamiński i Daniel Arak.
Wyświetl galerię [1/4]

Młodzi, ambitni. Pierwszy zespół Itmagination tworzyli (od lewej): Dawid Łaziński, Łukasz Kieloch, Tadeusz Kamiński i Daniel Arak. Fot, Marek Wiśniewski

Rok 2008 wydawał się najgorszym momentem na start. Daniel Arak, Dawid Łaziński i Łukasz Kieloch widzieli to inaczej: w kryzysie firmy muszą zaciskać pasa, a my im w tym pomożemy. Ta idea legła u podstaw Itmagination — software’owego biznesu, o którym zaczęli rozmawiać jeszcze jako studenci Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych w Warszawie.

— Od początku specjalizujemy się w pogłębionej analizie danych, która daje przedsiębiorstwom przewagę konkurencyjną w każdych warunkach, a szczególnie w okresach słabej koniunktury, gdy trzeba maksymalnie ciąć koszty. To nasz patent na sukces — argumentuje Daniel Arak.

Kierunek: różnorodność

Plan przewidywał, że spółka musi szybko pozyskać zlecenia, inaczej pójdzie na dno. Pierwszym klientem okazał się chemiczny gigant zza zachodniej granicy — Bayer. Szukał elastycznego partnera, który stworzy mu system business intelligence usprawniający procesy logistyczne i sprzedażowe.

— Napisaliśmy program pozwalający monitorować dostępność nawozów sztucznych w magazynach. Gdy zabrakło ich, dajmy na to, w województwie dolnośląskim, można je było ściągnąć z Pomorza. Dzięki temu udawało się zaoszczędzić na czasie i transporcie. Poza tym utylizacja nawozów jest droższa od ich wyprodukowania, więc zwyczajnie nie opłaca się trzymać nadwyżek. Towar powinien być ciągle w obrocie — tłumaczy Daniel Arak.

Jeden klient, nawet największy, sukcesu jeszcze nie czyni. Właściciele Itmagination rozglądali się więc za kolejnym. Znaleźli go wśród potentatów światowej motoryzacji. Potem pojawili się kolejni partnerzy.

— Farmacja, automotive, finanse… Od początku działamy w wielu branżach, przede wszystkim za granicą. Dywersyfikacja pozwoliła nam przetrwać pierwsze trudne miesiące, a później wypłynąć na szersze wody — nie ukrywa zadowolenia Dawid Łaziński. Pomogła też strategia maksymalnej koncentracji na codzienności, potrzebach i problemach klienta. Odzwierciedla ją nazwa firmy pochodząca od angielskiego słowa „imagination” oznaczającego wyobraźnię.

— Wierzymy, że to, co klient umie sobie wyobrazić, zwizualizować, można dzięki technologiom IT zmienić w rzeczywistość — wyjaśnia Dawid Łaziński. Zaznacza, że fantazje i marzenia to jednak za mało. Trzeba twardo stąpać po ziemi. Przede wszystkim od czasu do czasu odejść od komputera. — Jeśli pracujemy dla przedsiębiorstwa budowlanego, pojawiamy się na budowie. Jeżeli dla banku, odwiedzamy jego oddział. Projekt dla producenta rowerów, słodyczy lub jogurtów wymaga wizyty w fabryce — wskazuje Dawid Łaziński.

Uznanie na świecie

Ta metoda działa. W 2018 r. Itmagination wypracował 92 mln zł przychodów, o niemal jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Połowa biznesu to projekty realizowane z klientami z zagranicy, najczęściej w modelu outsourcingu. W tym roku udział ten może wzrosnąć nawet do 70 proc. — szacują właściciele spółki. Do oddziałów firmy, które znajdują się m.in. w Warszawie, Gdyni, Krakowie, Lublinie i Płocku, pukają ostatnio Amerykanie, zwłaszcza właściciele fintechów. Na celowniku polskiego software house’u znalazły się także Niemcy i państwa, w których używa się języka niemieckiego (region DACH).

— Dla zachodnioeuropejskich firm informatycznych Polska stała się w ostatnich latach centrum nearshoringu. Za tym pojęciem kryje się outsourcing produkcji oprogramowania zlecany do krajów bliskich zarówno geograficznie, jak i kulturowo. Trzy lata temu branżowa agencja badawcza HackerRank uznała nasz kraj za trzeci najlepszy rynek pod względem jakości deweloperów, po Chinach i Rosji — tłumaczy Daniel Arak.

Ekspansja spółki wymagała dodatkowego stanowiska kapitańskiego. Do zarządu dołączył Paweł Borowski, który odpowiada głównie za obsługę klientów z USA, rozwój biznesu i outsourcing. Jego zdaniem nie ma większej różnicy, czy spółka współpracuje z partnerem polskim, europejskim czy ze Stanów Zjednoczonych. W świecie IT standardy wszędzie są podobne.

— Różnica sprowadza się jedynie do czasu. Zamiast o godz. 10 zdalne spotkania z firmami zza oceanu zaczynamy najwcześniej o 16 — tłumaczy menedżer.

Początkowo firma miała liczyć góra 50 osób. Dziś zespół składa się z 450 fachowców.

— Czasem życie przerasta nasze wyobrażenia. Im więcej pojawiało się zleceń, tym więcej zatrudnialiśmy ludzi, by móc tym projektom podołać. Inaczej nasze miejsce zajęłaby konkurencja — stwierdza Daniel Arak.

Jak w Dolinie Krzemowej

Potwierdzeniem sukcesu Itmagination jest także siedziba firmy przy ul. Chmielnej, niedaleko Dworca Centralnego w Warszawie. Warta Tower, biurowiec klasy A, jest jednym z najbardziej prestiżowych punktów na korporacyjnej mapie stolicy. Oszklony gmach o wysokości 82 m i powierzchni 27 tys. m kw. upodobały sobie znane międzynarodowe koncerny. To, że Itmagination jest ich sąsiadem, dowodzi zarówno potencjału, jak i światowych ambicji polskiej spółki.

Każdy, kto odwiedza to miejsce, choć przez chwilę może się poczuć jak w Dolinie Krzemowej. Dużo powietrza, światła. Przestronna recepcja, wiele sal konferencyjnych i przestrzeni do pracy, a także strefa relaksu z polem do minigolfa, konsolami gier wideo i piłkarzykami. Wystrój i wyposażenie nawiązują wyraźnie do globalnych standardów sektora IT. Paweł Borowski przyznaje, że odpowiednio zaaranżowane środowisko może rozbudzić kreatywność pracowników. Z drugiej strony stymulatorem innowacyjności jest organizacja i kultura samej firmy.

— Estetyka wnętrz, ergonomia i komfort w stylu siedziby Apple’a w Cupertino w Kalifornii to pewnie słuszny kierunek. Nasze doświadczenie jednak pokazuje, że aby przyciągnąć i zatrzymać najlepszych deweloperów, potrzeba przede wszystkim zdrowej atmosfery, ducha zespołowego, wzajemnego szacunku. I wyjątkowych projektów — uważa Paweł Borowski.

Czy magnesem nie są pieniądze? Według Daniela Araka po osiągnięciu finansowej stabilizacji ludzi motywuje sama praca — wielowymiarowa, skomplikowana i pełna wyzwań. Zaznacza, że programiści Itmagination nie mogą narzekać na nudę, bo — po pierwsze — muszą codziennie doskonalić się w zaawansowanych technologiach spod znaku big data, data analytics czy prognozowania behawioralnego, a po drugie — ich kody naprawdę ułatwiają życie wielu klientom — indywidualnym, biznesowym i instytucjonalnym.

— Nasz zespół realizuje projekty dla renomowanych firm międzynarodowych, w tym jednorożców, czyli podmiotów o wartości przekraczającej miliard dolarów. Związany z tymi zadaniami samorozwój i poczucie sensu przekonują bardziej niż kwoty wpływające co miesiąc na konto — podkreśla Daniel Arak.

Kasa czy fun

Za co szefowie Itmagination cenią swoich programistów? Głównie za entuzjazm, błysk w oku, chęć mierzenia się z niemożliwym.

— Lubię patrzeć na ich twarze, gdy się dowiadują, że wygraliśmy skomplikowany kontrakt. Cieszą się jak dzieci. Potem jest codzienna orka przy zleceniu, presja, stres, nerwy. Ale ta niczym niezmącona radość powraca, kiedy projekt jest już gotowy. To najlepszy znak, że zaprosiliśmy na pokład właściwych ludzi — wyjaśnia Dawid Łaziński.

W jednym z pierwszych odcinków serialu „Teoria wielkiego podrywu” czterech nerdów zapala żarówkę za pomocą sygnału wysłanego do satelity. Dla ich sąsiadki Penny jest to zwykłe włączenie światła, dla nich — obiegnięcie w ciągu sekundy całej kuli ziemskiej.

— My jesteśmy tacy sami: uważamy, że liczy się nie tylko efekt, ale związany z pracą fun — uśmiecha się Daniel Arak.

A czego zarządzający Itmagination nie tolerują u współpracowników? — Politykierstwa, intryg, walki o wpływy — odpowiada Daniel Arak.

— Kręcenia, nieszczerości i kłamstwa — dorzuca Dawid Łaziński.

Za wzór stawia każdego pracownika, który potrafi do niego przyjść i powiedzieć: „Słuchaj, zapomniałem wczoraj napisać mejla do ważnego klienta. Co robimy?”. Chwali go za tę odwagę, bo gdyby sprawę zamiótł pod dywan, firma mogłaby utracić zaufanie. Tyle że atmosferę prawdy — dodaje — można stworzyć tylko tam, gdzie pracują dojrzali, odpowiedzialni ludzie. Już na etapie rekrutacji stara się o tym pamiętać. Najgorsze momenty? Pierwszy zdarzył się krótko po starcie. Założyciele Itmagination musieli zwolnić jednego z czterech swoich ówczesnych programistów. Zadanie tym trudniejsze, że to świetny fachowiec. Firma nie miała jednak dość zamówień, by utrzymać jego stanowisko. Mają kontakt do dzisiaj. Czasem widzą kolegę w popularnych serialach telewizyjnych. Robi karierę w dwóch branżach — informatycznej i aktorskiej. Druga sytuacja jest sprzed roku. Na 10-lecie działalności powołano zarząd złożony z ludzi spoza grona założycieli. Oni sami planowali czasowo wycofać się z bieżącego zarządzania operacyjnego. Chodziło również o to, by za sterami stanęły nowe osoby ze świeżym spojrzeniem. Takie, które mogłyby obrać nieco inny kurs, odkryć lądy, o których twórcom firmy nawet się nie śniło. Problem w tym, że menedżerowie ci widzieli głównie ocean, nie krople wody. A diabeł biznesowego sukcesu tkwi w szczegółach. Twórcy Itmagination w trybie awaryjnym musieli wrócić na mostek kapitański.

— Nie wystarczy wizja, jeśli nie stoją za nią precyzyjne wyliczenia i pomiary — mówi Daniel Arak.

Mądrość prosto z sadu

Pytany o to, jak poradziłaby sobie jego firma, gdyby — nie daj Boże — gospodarką wstrząsnęło kolejne tsunami, odpowiada bez wahania: Zgadzam się z Chińczykami, którzy w kryzysie widzą zagrożenie, ale przede wszystkim nową możliwość. Nazywają ten stan niebezpieczną sposobnością. Daniel Arak pochodzi z rodziny sadowniczej, przez co rozwój Itmagination widzi w perspektywie długofalowej, a nie kwartalnej, co jest standardem w wielu korporacjach. Jego ojciec zwykł powtarzać, że rolnik czy sadownik prowadzi warsztat pod gołym niebem, bo nie ma wpływu na pogodę. Ale dzięki wykonywanym systematycznie zadaniom, takim jak dostarczanie drzewom wody, nawożenie i oprysk, owoce będą dorodne i liczne. Jeśli nie w tym sezonie, to w przyszłym. Z dobrze prowadzonym biznesem technologicznym jest tak samo: po okresach chudszych zawsze przychodzi czas obfitych zbiorów.

Nagrody i wyróżnienia

● 2019 — spółka Itmagination jako jeden z 65 dostawców IT dla sektora finansowego na świecie została poproszona o zaprezentowanie demo swoich najnowszych aplikacji opartych na Behaviolytics podczas FinovateEurope 2019 w Londynie.

● 2017 — firma znalazła się na 280. pozycji listy FT1000 dziennika „Financial Times”, obejmującej najszybciej rozwijające się firmy w Europie.

● 2015-17 — Itmagination został Gazelą Biznesu w konkursie organizowanym przez „Puls Biznesu”.

● Itmagination jest czterokrotnym laureatem rankingu Deloitte Technology Fast 50., ponadto był szósty w rankingu Technology Fast 50 w 2014 i 19. w 2015 r.

● Itmagination jest oficjalnym technologicznym partnerem firm Amazon, Google, IBM, Microsoft i Oracle.

● W 2012 r. software house został Partnerem Roku Microsoft w Polsce. Zdobył osiem certyfikatów Microsoft Gold Certified Partner dotyczących m.in. application integration, DevOps, Data Analytics i centrów danych.

Kompetencje

Innovation as a Service

Nawet korporacja o okrzepłej strukturze może pracować zwinnie i kreatywnie jak start-up. Środkiem do celu jest model Innovation as a Service, dzięki któremu klienci Itmagination mogą pogodzić ogień z wodą: wolność i bezpieczeństwo, odwagę łamania konwencji i stabilizację. Podejście software house’u polega na budowaniu równoległych MVP (produkty o minimalnej koniecznej funkcjonalności), by innowacje szybko trafiły na rynek.

Oprogramowanie

Itmagination specjalizuje się w tworzeniu aplikacji średniej i dużej skali. Uzupełnieniem oferty jest kompleksowa obsługa projektów — od opracowania koncepcji produktu i doradztwa, przez projektowanie UX/UI (wrażenia użytkownika) oraz architektury systemu, po zapewnienie wysokiej jakości rozwijanego oprogramowania i wsparcie DevOps.

Analityka danych

Komputerowe analizy to jedno, ich objaśnienie to coś zupełnie innego. Z pomocą oferowanych przez Itmagination systemów business intelligence i big data firmy zamieniają dane w informacje, a informacje w wiedzę, np. o potrzebach i preferencjach poszczególnych konsumentów oraz popytu na określone dobra w konkretnych sektorach rynku.

Outsourcing

Wielojęzyczna grupa konsultantów zajmuje się obsługą całego cyklu rozwoju oprogramowania – od analizy do konserwacji. Zależnie od wyzwań klienta ci specjaliści działają indywidualnie lub w zespołach. Każdy kandydat na doradcę przechodzi trzyetapowy proces weryfikacji, w którym zazwyczaj odsiewanych jest ponad 60 proc. chętnych. Itmagination bierze odpowiedzialność za wszystkie wymagania formalne, w tym rekrutację i płace.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu