Indeks dolara, pokazujący jego wartość wobec koszyka głównych walut, spada o 10,5 proc. w okresie ostatnich 12 miesięcy. Wynika to z dywersyfikacji aktywów na świecie, która rozpoczęła się po tym jak prezydent Donald Trump zaczął realizować swoją politykę handlową, a także wywołał obawy o niezależność banku centralnego USA.
- Nie powinniśmy dać się zwieść krótkoterminowym wahaniom kursu walutowego – powiedziała w poniedziałek Georgieva. - Nie widzę, aby w najbliższym czasie nastąpiła zmiana roli dolara – dodała.
Szefowa MFW podkreśliła, że należy „uważnie przyjrzeć się, dlaczego dolar odgrywa tak ważną rolę w międzynarodowym systemie monetarnym”. Wynika to jej zdaniem z „głębokości i płynności rynków kapitałowych w USA, wielkości gospodarki i ducha przedsiębiorczości w tym kraju”.
W ubiegłym tygodniu prezydent Donald Trump sygnalizował, że jest zadowolony ze słabnięcia dolara. Podkreślał, że będzie to wsparcie dla amerykańskich eksporterów. Niedługo potem amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent przekonywał, że USA „zawsze prowadzą politykę silnego dolara” i że rząd nie dążył do jego osłabienia.
Georgieva mówiła w poniedziałek, że słabszy dolar może być „dobry” dla wielu rynków wschodzących, ułatwiając im spłatę długu zagranicznego. - Ci, którzy pożyczają w dolarach, będą teraz płacić mniej – stwierdziła.
Bloomberg wskazuje, że według indeksów JPMorgan Chase premia, której inwestorzy oczekują za posiadanie dolarowych obligacji skarbowych gospodarek wschodzących spadła do około 250 pkt bazowych powyżej rentowności analogicznych papierów USA. Jest najniższa od stycznia 2013 roku.
