Minimalne zmiany stawek jakie zaszły w porównaniu ze styczniem nie odbiegają od tych, jakie obserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Jeżeli najbliższe miesiące przyniosą wzrost liczby zawieranych transakcji - a widoczne ożywienie wśród klientów popytowych zdaje się być tego zapowiedzią - to już możemy mówić o wkraczaniu rynku mieszkaniowego w stan zdrowej równowagi. Oznacza to, że istotnych zmian cen nie należy się spodziewać.
Gorzów Wielkopolski, Katowice i Bydgoszcz - to miasta wojewódzkie, w których ceny ofertowe mieszkań są najniższe w Polsce. W stolicy woj. lubuskiego średnia cena metra kwadratowego mieszkania wynosiła w lutym 3182 PLN.
Na drugim biegunie cenowym spośród miast wojewódzkich plasuje się Warszawa, w której stawka za m2 kształtowała się w ub. miesiącu na poziomie 9199 PLN. To aż 3 razy więcej niż w Gorzowie Wlkp. i 2 razy więcej niż w Łodzi, Białymstoku czy Rzeszowie.
Jednak wbrew pozorom stolica Polski nie jest najdroższą lokalizacją. Wyższe ceny są bowiem domeną najpopularniejszych kurortów - Sopotu (10210 PLN/m2) i Zakopanego (9717 PLN/m2). Oferty sprzedaży mieszkań i apartamentów w cenach wyższych od średniej warszawskiej można znaleźć również na Półwyspie Helskim - w Jastarni, Juracie i w Helu.


