Tańszy samochód, niż autobus

DI
opublikowano: 05-10-2011, 00:00

Pracodawcy, którzy pozwalają pracownikom wykorzystywać auta służbowe dla celów prywatnych, nie muszą naliczać im podatku.

Tak wskazują interpretacje organów podatkowych. Rozwiązanie to jest więc bardziej korzystne niż finansowanie pracownikom dojazdu do pracy, które jest opodatkowane. Zagadnienie bezpłatnego dowozu pracowników do pracy od lat budzi wiele kontrowersji. Organy podatkowe w większości przypadków wyrażały pogląd, że takie świadczenie należy opodatkować. Tymczasem niektóre sądy administracyjne orzekały, że pracownik nie osiąga przychodu, jeśli pracodawca podpisał umowę z przewoźnikiem, a opłata za dowóz ma formę ryczałtu, który nie zależy od liczby przewożonych osób (np. wyrok NSA z 15 września 2009 r., II FSK 536/08). Inaczej jednak do sprawy odniósł się Naczelny Sąd Administracyjny. W wyroku z 3 listopada 2010 r. (II FSK 1208/09) stwierdził, że już sama możliwość skorzystania z bezpłatnego dowozu do i z pracy jest równoznaczna z otrzymaniem przez pracownika nieodpłatnego świadczenia, które podlega opodatkowaniu. Nie ma znaczenia, czy pracownik z dowozu faktycznie skorzystał, czy nie. Problem jest analogiczny do korzystania z pakietów medycznychopłacanych przez pracodawcę, w przypadku których organy skarbowe jednoznacznie uznają, że podatek trzeba zapłacić. W znacznie lepszej sytuacji są pracownicy, którzy dojeżdżają do pracy na koszt firmy, ale nie taksówką czy komunikacją miejską, ale… samochodem służbowym. Można bowiem spotkać interpretacje indywidualne, wydane już po wyroku NSA, z których wynika, że wykorzystywanie samochodu służbowego dla celów prywatnych nie rodzi obowiązku podatkowego. Można przytoczyć tu interpretację z 1 września br. (ILPB2/415- 642/11-2/JK) czy dwie starsze — z 19 maja 2010r. (IPPB2/415- 168/10-2/AS) i z 4 lutego 2009 r. (IBPBII/1/415-89/09/HK). Problem, jaki był rozpatrywany w powyższych interpretacjach, dotyczy pracodawcy, który udostępnia pracownikom samochody służbowe przeznaczone do wykonywania obowiązków służbowych. Umowa regulująca korzystanie z samochodu służbowego przewiduje jednak jego garażowanie w miejscu zamieszkania pracownika. Organy podatkowe wyrażają pogląd, że w takiej sytuacji nie dojdzie do powstania przychodu po stronie pracownika, ponieważ przydzielenie samochodu służbowego umożliwia mu prawidłowe wykonywanie obowiązków służbowych. W konsekwencji, przyznanie pracownikowi prawa garażowania w miejscu zamieszkania, ma na celu zabezpieczenie samochodu przed kradzieżą, zniszczeniem lub uszkodzeniem. Jednocześnie umożliwienie pracownikowi dojazdu z domu do pracy i z powrotem (w tym również w nietypowych porach), daje pracodawcy możliwość prowadzenia niezakłóconej działalności gospodarczej. Pogląd wyrażany w powyższych interpretacjach jest dość liberalny i powinien cieszyć zarówno pracowników, którzy mogą jeździć na koszt pracodawcy, i to bez podatku, jak również pracodawców, którzy nie muszą wyceniać przychodu po stronie pracownika. Trzeba jednak mieć świadomość, że dość liberalna linia interpretacyjna organów podatkowych może zostać zmieniona, podobnie jak miało to miejsce choćby w przypadku abonamentów medycznych.

dr Joanna Szlęzak-Matusewicz

z firmy Tax Care, partnera sekcji „Puls Firmy”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu