Tetra Pak stawia na ser

opublikowano: 27-10-2019, 22:00

Kosztem 25 mln EUR firma znana z produkcji opakowań uruchomiła pod Olsztynem fabrykę urządzeń serowarskich, która zastąpiła zakład w mieście

Olsztyński Obram (dawniej Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Aparatury Mleczarskiej) od lat wytwarza linie technologiczne do produkcji serów. Od 2015 r. robi to pod skrzydłami Tetra Paku. Krótko po przejęciu okazało się, że fabryka jest za mała. Dlatego firma zastąpiła ją większym zakładem w Tomaszkowie, wybudowanym kosztem 25 mln EUR.

Światowe centrum

Branża serowarska rośnie, m.in. dzięki popytowi na sery półtwarde i mozarellę, więc koncern zdecydował się na inwestycję w Tomaszkowie pod Olsztynem.

— W zeszłym roku na całym świecie wyprodukowano 28 mld ton sera, a globalny wzrost produkcji w najbliższych latach szacujemy na 2-3 proc. rocznie — mówi Ola Elmqvist, wiceprezes Tetra Paku ds. przetwórstwa żywności.

Nowa fabryka będzie centrum rozwoju technologii serowarskich firmy.

— Mamy na świecie kilka podobnych ośrodków, m.in. w USA, ale to właśnie Polska będzie miała za zadanie wspierać ten segment naszego biznesu w Europie, a także w kilku innych regionach, np. na Bliskim Wschodzie — twierdzi wiceprezes Tetra Paku.

Powierzchnia produkcyjna nowego zakładu Obramu to 12 tys. m kw., czyli dwa razy więcej niż w poprzedniej lokalizacji.

— Możemy dostawić kolejną halę podobnej wielkości, jeśli będzie potrzebna — deklaruje Ola Elmqvist.

Zainteresowanie ofertą fabryki jest duże.

— Teraz przyjmujemy zamówienia na 2021 r. — mówi Joanna Ilczyszyn, dyrektor działu inżynierii procesowej w Tetra Paku.

Największa na świecie

— Obecnie około 80 proc. naszej produkcji trafia za granicę, a 20 proc. do odbiorców krajowych. Sprzedajemy przede wszystkim za euro, choć zapłatę dostajemy też w dolarach i innych walutach, w tym rublach. Z klientami ze Wschodu kiedyś rozliczaliśmy się nawet w barterze. Od jednego z białoruskich nabywców otrzymaliśmy w rozliczeniu serwatkę, którą oczywiście natychmiast sprzedaliśmy jednemu z polskich producentów sera — mówi Zbigniew Raczyński, prezes firmy Obram.

Wychodzące z fabryki linie technologiczne do produkcji serów świeżych, typu cottage cheese oraz półtwardych (w Polsce powstaje ich łącznie 350 tys. ton rocznie) trafiają do wszystkich najważniejszych krajowych wytwórców z tej branży, m.in. Mlekovity, Mlekpolu, Spółdzielni Mleczarskiej Ryki, OSM Sierpc, OSM Łowicz i Piątnicy.

— Każdy z dużych producentów sera ma nasze urządzenia. Szacuje się, że mamy w Polsce 95 proc. rynku — mówi Zbigniew Raczyński.

Obram jest też największym dostawcą sprzętu serowarskiego na Białorusi — chwli się 60-procentowym udziałem w rynku.

— Mamy też wielu klientów w Europie Zachodniej, także na rynkach o wielkich tradycjach serowarskich, np. w Beneluksie i w Niemczech. Tam nasze udziały rynkowe sięgają 50 proc. — twierdzi Joanna Ilczyszyn.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Na rynek holenderski Obram wyprodukował i dostarczył w 2017 r. największą na świecie linię serowarską, która jest w stanie przetworzyć nawet 2 mln litrów mleka na dobę.

Plusy i minusy

Przychody spółki w zeszłym roku wzrosły o ponad 11 proc. — do prawie 130 mln zł, ale jej wyniki finansowe się pogarszały. W 2016 r. firma była na plusie, ale kolejne dwa lata zamykała stratą — i to coraz większą (-5,7 mln zł i -13,8 mln zł). Odwrotnie było z Tetra Pakiem, który w ostatnim roku prawie nie zwiększył przychodów (wyniosły 640,3 mln zł, czyli o 0,3 proc. więcej niż przed rokiem), natomiast skokowo poprawił wyniki — zysk brutto wyniósł 16,2 mln zł (o blisko 70 proc. więcej niż w 2017 r.), a netto ponad 10 mln zł (o 40 proc. więcej r/r).

— Straty Obramu są związane ze zmianą strategii — wyjaśnia Kinga Sieradzon, dyrektor generalna Tetra Paku na rynek polski, czeski, słowacki i węgierski.

Tłumaczy, że wcześniej firma Obram realizowała małe i średnie projekty na potrzeby rynków wschodnich, a teraz — jako część Tetra Paku — otwiera się także na bardzo duże projekty na rynkach zachodnich. W pierwszym przypadku kluczowe są relacje, w drugim dostawca musi spełnić bardzo konkretne oczekiwania.

— W ciągu ostatnich dwóch lat wprowadzaliśmy duże zmiany. Była to dla nas ważna lekcja, dzięki której będziemy mogli jeszcze intenstywniej się rozwijać i w przyszłości zwiększać przychody — mówi Kinga Sieradzon, zaznaczając, że dodatnie wyniki całej polskie grupy to zasługa szerokiego portfolio.

OKIEM ANALITYKA

Samochody za ser

JAKUB OLIPRA, analityk Banku Credit Agricole

Globalny rynek serów rozwija się dość dynamicznie, a Unia Europejska jest ich największym eksporterem na świecie. Sery mają też największy udział w polskim eksporcie produktów mleczarskich. Warto dodać, że należą do najwyżej przetworzonych produktów w branży, co wiąże się z relatywnie wysokimi marżami. Kilka lat temu rosyjskie embargo mocno uderzyło w polskich producentów serów. Branża jednak szybko odnalazła się w nowej sytuacji i dziś bardzo dobrze radzi sobie na międzynarodowym rynku. Dobre perspektywy dalszego rozwoju serowarstwa stwarzają kolejne umowy o wolnym handlu, które podpisuje UE. Ostatnio zawarła bardzo ważne porozumienie z Japonią, największym na świecie importerem serów. Nazwano je „cars-for-cheese” [samochody za ser – red.], bo Japończycy otworzyli rynek na sery z Europy w zamian za zwiększenie możliwości sprzedaży japońskich samochodów na Starym Kontynencie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu