THC stawia na e-palenie

Fundusz Tar Heel Capital zainwestował w spółkę Flavourtec produkującą olejki do e-papierosów. Liczy na dynamiczny rozwój eksportu.

Życie producentów elektronicznych papierosów i olejków do nich (zwanych też liquidami i płynami) wkrótce stanie się trudniejsze. Sejm zajmuje się rządową nowelizacją ustawy o podatku akcyzowym, w wyniku której za każdy sprzedany mililitr olejku trzeba będzie oddać państwu 0,5 zł. E-papierosy, które w ostatnich latach z niszowej nowinki przeistoczyły się w branżę wartą globalnie około 10 mld USD (według Euromonitor International), są coraz mocniej regulowane w kolejnych krajach unijnych w konsekwencji wejścia w życie nowej dyrektywy tytoniowej, pozwalającej na nakładanie na nie akcyzy. Branża jednak ciągle rośnie, a e-papierosy przyciągają kolejnych inwestorów.

SZUKANIE PEREŁEK:
Zobacz więcej

SZUKANIE PEREŁEK:

Fundusz Tar Heel Capital, w którym partnerem zarządzającym jest Andrzej Różycki, wyszedł niedawno z dużym zyskiem z inwestycji w LiveChat Software. Teraz spróbuje zarobić na e-palaczach. [FOT. ARC]

— To jest ciekawy rynek, który ma duży potencjał i szybko rośnie. Wejście w życie dyrektywy tytoniowej zmieniło krajobraz — skończył się tani import z Dalekiego Wschodu, w związku z wprowadzaniem akcyzy w kolejnych krajach wzrosły też regulacyjne bariery wejścia dla małych graczy. Na rynku pozostaną więc koncerny tytoniowe i firmy średniej wielkości — mówi Andrzej Różycki, partner zarządzający w funduszu Tar Heel Capital (THC).

Fundusz za nieujawnioną kwotę zainwestował właśnie w wywodzącą się z Gdańska spółkę Flavourtec, która zajmuje się produkcją olejków. — Flavourtec założył mój kolega ze studiów i trzech młodych przedsiębiorców z Niemiec. Zaczynali w 2012 r. praktycznie od garażu, a teraz zatrudniają 80 osób, mają przychody przekraczające 20 mln zł i wypracowują marżę EBITDA na poziomie około 50 proc. Wszyscy pozostają w spółce, dołączył do niej też Bartosz Rączkowiak, który ma doświadczenie m.in. z British American Tobacco — mówi Andrzej Różycki.

Największą transakcją w polskiej branży e-papierosowej pozostaje przejęcie grupy Chic, największego producenta i dystrybutora tego rodzaju produktów w kraju, właśnie przez koncern British American Tobacco. W e-papierosy oraz w inne produkty nowej generacji (w których tytoń rozgrzewa się, ale nie pali) inwestują też trzy pozostałe globalne koncerny tytoniowe.

— Naturalnym scenariuszem wyjścia jest sprzedaż inwestorowi z branży tytoniowej lub z innego segmentu rynku dóbr szybkozbywalnych, który mógłby w ten sposób uzupełnić ofertę. Nie wykluczamy też wprowadzenia spółki na giełdę — Flavourtec rośnie, działa na perspektywicznym rynku, generuje gotówkę i ma potencjał dywidendowy, więc to niezła historia inwestycyjna — mówi Andrzej Różycki. Na razie Flavourtec ma rozbudowywać bazę produkcyjną i sieć dystrybucyjną w kolejnych krajach unijnych.

— Niemal wszystkie przychody pochodzą z rynków Europy Zachodniej i to tam przede wszystkim będziemy się rozwijać, bo w Polsce ceny olejków są relatywnie niskie. Trwają już prace nad nowym zakładem w Gdańsku, który dwukrotnie zwiększy moce produkcyjne, a spółka mogłaby z łatwością sprzedawać pięć razy tyle. W razie potrzeby jesteśmy w stanie dofinansować firmę, by zwiększyć moce produkcyjne lub dokupić komplementarne spółki — mówi Andrzej Różycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / THC stawia na e-palenie