To musi się stać, aby kurs Tauronu skoczył o 10 proc.

Adrian Boczkowski
06-07-2010, 07:19

Akcje Tauronu nie chcą drożeć. Znaleźliśmy pięć "życzeniowych" argumentów, aby to się zmieniło

Akcje Tauronu za ponad 1 mld zł kupiło od skarbu państwa w czerwcowej ofercie pierwotnej 231 tys. drobnych inwestorów. Liczyli z reguły na szybki zysk, jak w przypadku majowego IPO PZU (kilkanaście procent). Tymczasem kurs energetycznego Tauronu praktycznie od razu osunął się nieznacznie poniżej ceny z oferty. Wczoraj było to 1-1,3 proc. na minusie. To nie powinno niepokoić długoterminowych graczy, którzy mają okazję na tańsze zakupy. Tymczasem wielu inwestorów, którzy pierwotnie planowali szybkie zakończenie obecności w akcjonariacie Tauronu, wciąż trzyma papiery, licząc na dwucyfrowy zarobek.

Co musiałoby się stać, by kurs Tauronu wzrósł o ponad 10 proc.? Przybliżamy pięć możliwych impulsów dla dynamicznej zwyżki kursu.

Pierwszy to zakupy KGHM. Mocny skok notowaniom Tauronu mogłoby dać również wezwanie CEZ-u na pakiet większościowy polskiej grupy. Co jeszcze?

Zobacz we wtorkowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To musi się stać, aby kurs Tauronu skoczył o 10 proc.