Trybunał obronił przed fiskusem

Renata Dłuska
17-03-2004, 00:00

Holenderski budżet słono zapłaci firmie Bosal za naruszenie unijnych reguł.

Bosal Holding BV z siedzibą w Holandii to typowa spółka holdingowa. Jest udziałowcem w wielu spółkach holenderskich, a także zarejestrowanych w innych krajach: udziela im pożyczek, licencji itp. W 1993 r. Bosal poniósł koszty odsetek od pożyczek wysokości około 4 mln NLG (guldenów holenderskich) w związku z finansowaniem spółek zależnych w krajach UE i potraktował je jako koszt uzyskania przychodu.

Przepisy holenderskiej ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (art. 13) nie pozwalają jednak na zaliczenie do kosztów wydatków związanych z uczestniczeniem w innych podmiotach gospodarczych, chyba że wydatki te pośrednio wpływają na generowanie przychodu podlegającemu opodatkowaniu w Holandii.

Tak więc, wydatki związane z tzw. krajowymi spółkami są kosztem uzyskania przychodu, wydatki dotyczące zagranicznych spółek — nie.

Jaki werdykt

Sprawa znalazła finał w sądzie. Holenderski Sąd Najwyższy zwrócił się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości o rozstrzygnięcie, czy przepis jest zgodny z art. 43 traktatu (swoboda działania) w związku z art. 48 (swoboda przepływu kapitału).

Trybunał orzekł 18 września 2003 r., że inwestycje w zagraniczne spółki są traktowane mniej korzystnie niż w krajowe, ponieważ tylko w tym ostatnim przypadku wydatki poniesione przez spółkę holdingową są kosztem uzyskania przychodu. Tak więc art. 13 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych stoi w sprzeczności z zasadą swobody podejmowania działalności. ETS nie znalazł dla tego uzasadnienia, np. w postaci zapewnienia spójności prawa podatkowego.

Kością niezgody były odsetki od pożyczek, a wyrok ETS — dosyć ogólny. Nie ma więc powodu aby uznać, że ta sama zasada ma zastosowanie do innych kategorii kosztów związanych z finansowaniem spółek zależnych, np. ujemnych różnic kursowych.

W Polsce

Z pewnością wiele państw UE pilnie analizuje przepisy podatkowe pod kątem zgodności z art. 43, aby uniknąć sytuacji, w jakiej znalazł się fiskus holenderski.

Analizując polskie prawo, można wziąć pod rozwagę kwestię odliczania podatku od dywidend. Gdy polski podatnik otrzyma dywidendę od innego, potrącany jest podatek wysokości 19 proc. (podatek u źródła). Może on być odliczony od regularnego podatku dochodowego spółki otrzymującej dywidendę. Jeśli podatek od źródła przewyższy dochodowy, nadwyżkę można odliczyć w następnych latach bez ograniczeń czasowych (art. 23 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych).

Gdy polski podatnik otrzyma dywidendę od spółki zagranicznej, zastosowanie ma art. 20 ustawy, który oferuje tzw. pośredni kredyt podatkowy. I gdy okaże się, że polska spółka nie może w roku podatkowym odliczyć w całości zagranicznego podatku, bo np. jej dochód jest za niski, przepisy nie dają możliwosci odliczenia nadwyżki w kolejnych latach.

Renata Dłuska Partner w Dziale Doradztwa Podatkowego Ernst & Young

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Renata Dłuska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Trybunał obronił przed fiskusem