Analitycy Millennium DM wytypowali giełdowych deweloperów, którzy najlepiej poradzą sobie w różnych warunkach rynkowych.
Specjaliści Millennium Domu Maklerskiego zarysowali trzy scenariusze dla rynku deweloperskiego mieszkań. Ich zdaniem, najbardziej prawdopodobny (50 proc.) jest scenariusz pośredni, w którym sytuacja gospodarcza utrzymuje się na obecnym poziomie: bezrobocie pozostaje w trendzie bocznym, część kupujących wstrzymuje się z zakupem nieruchomości, licząc na spadek cen, część kupuje, korzystając z pomocy programów rządowych czy promocji deweloperów. Jednocześnie polityka kredytowa banków jest ostrożna, a deweloperzy zaczynają niewielką liczbę projektów.
"W tej sytuacji bardzo dobrze poradzi sobie Dom Development. Za spółką przemawia niskie zadłużenie, które przy stabilnym rynku i w oczekiwaniu na odbicie pozwoli w łatwiejszy sposób uzyskać środki na nowe inwestycje. Dodatkowo około 50 proc. oferty sprzedaży DD kwalifikuje się do programu "Rodzina na swoim". Przewagą spółki jest też skupienie działalności na najbardziej płynnym i zamożnym rynku warszawskim, co m.in. skutkowało brakiem drastycznych obniżek cen" — czytamy w raporcie.
W tym scenariuszu dobrze powinno też sobie radzić JW Construction, bo również połowa jego oferty kwalifikuje się do programu "Rodzina na swoim". Ponadto firma posiada własną spółkę wykonawczą, co może wpłynąć na koszty i tym samym ceny.
W scenariuszu negatywnym, któremu analitycy Millennium przypisują 35-procentowe prawdopodobieństwo, przyjęto założenie, że nadejdzie kolejna fala kryzysu na światowych rynkach. Wzrośnie bezrobocie, klienci będą rezygnować z zakupów, a część kredytobiorców będzie mieć problem ze spłatą zobowiązań. Deweloperzy zostaną zmuszeni do obniżki cen w celu upłynnienia posiadanych aktywów.
"Dla inwestorów oczekujących takiego scenariusza najlepszą inwestycją może okazać się Dom Development. Spółka posiada najniższą wartość długu netto i w sytuacji bardzo ostrej polityki banku będzie najbardziej bezpiecznym podmiotem. Dodatkowo w sytuacji załamania się rynku spółki przeżywające kryzys będą gotowe odsprzedać taniej grunty, co przy mało płynnym rynku i niższym zadłużeniu może pozwolić spółce na ich zakup w dogodnej lokalizacji i po korzystnej cenie. Ponadto DD skutecznie ograniczył koszty ogólnego zarządu" — twierdzą eksperci.
Problemy w pesymistycznym scenariuszu może mieć Polnord, na co wpłynie największe zadłużenie spółki. Akcje Ganta też mogą się nie sprawdzić. Spółka posiada bowiem najmniejszą liczbę mieszkań w realizacji i ofercie, co w scenariuszu zaostrzonej polityki kredytowej przełoży się na problemy z finansowaniem ewentualnych inwestycji i skromną ofertę na tle pozostałych spółek w momencie jakiejkolwiek poprawy na rynku.
W scenariuszu optymistycznym (15-procentowe. prawdopodobieństwo) sytuacja makroekonomiczna poprawi się, co przełoży się na wzrost zainteresowania zakupem mieszkań i rozluźnienie polityki kredytowej banków.
Według Millennium DM w tej sytuacji najbardziej zyskają JW Construction, Polnord oraz Gant. Wszystkie te spółki łączy znacznie większy bank ziemi oraz bardziej ambitne plany rozpoczęcia nowych projektów, niż ma to miejsce w przypadku Dom Development.
"Tym samym w momencie dużego popytu wspomniana trójka szybko upłynni stare projekty i sprawniej będzie gotowa do zaoferowania nowych nieruchomości" — uzasadniają analitycy.
W optymistycznym scenariuszu mniejsze znaczenie ma zadłużenie firm.
Kamil
Zatoński