Trzy wiedźmy wezmą we władanie GPW

Waldemar Borowski
opublikowano: 19-12-2008, 07:54

Dzisiejszą sesję w Warszawie całkowicie zdominuje rozliczenie grudniowej serii kontraktów na WIG20 i praktycznie wszystkie pozostałe elementy, kształtujące koniunkturę na naszej giełdzie, zejdą na dalszy plan.

Czwartkowa decyzja zarządu GPW o ograniczeniu wahań odchylenia od kursów podczas notowań do 5 proc. wprowadza jeszcze większy znak zapytania, już nie tylko odnośnie ostatniej godziny handlu, ale też przebiegu całej sesji. Trudno znaleźć odpowiedź, czy duży gracz zainteresowany istotnym obniżeniem WIG20 znajdzie sojuszników, czy też będzie to walka jeden przeciw wszystkim. Mniejsi, raczej bierni dzisiaj inwestorzy, podzielą się na dwa przeciwstawne obozy dopingujące we własnym interesie swoich faworytów.

Siły popytu i podaży będą skupione praktycznie tylko na spółkach z indeksu blue chipów, co jeszcze bardziej negatywnie może wpłynąć na średnie i małe firmy, które ten tydzień zaliczą do bardzo nieudanych. Przez ostatnie 4 dni mWIG40 i sWIG80 oddaliły się już od piątkowego zamknięcia o ponad 2 proc. w dół i realnie są małe szanse na wyraźną poprawę tego rezultatu. Tym bardziej, że dzisiaj zainteresowanie inwestorów będzie prawdopodobnie omijało szerokim łukiem ten segment naszego rynku.

Wydarzeniem ostatnich minut wczorajszego handlu na GPW była informacja o odkupieniu przez PKN Orlen I KGHM po 4,78 proc. akcji Polkomtela od duńskiego TDC. Nasze spółki zapłacą za te pakiety po blisko 739 mln zł. Ta transakcja była zapowiadana, ale suma jaką wydadzą nasze firmy oznacza wycenienie operatora komórkowego na ponad 15 mld zł. To w przypadku lubińskiego kombinatu, daje wyliczenie, że jego pakiet Polkomtela, wart ponad 3,7 mld stanowi ok. 65 proc. kapitalizacji całego KGHM, a przecież sprzedaż wszystkich akcji właściciela Plusa, wiązałaby się ze znaczną premią. To obrazuje jak nisko wyceniane są obecnie niektóre polskie koncerny.

Wczorajsze notowania na Wall Street rozpoczęły się w pozytywnych nastrojach. Optymizm amerykańskich inwestorów został wsparty zgodną z oczekiwaniem i mniejszą niż w poprzednim tygodniu liczbą tzw. nowych bezrobotnych. Także indeks Philadelphia Fed okazał się lepszy niż w poprzednim miesiącu. Jeśli dodać do tego spadek oprocentowania 30-letnich kredytów hipotecznych do 5,19 proc., najniższego poziomu od 37 lat oraz obniżenie się dolarowego Libor w Londynie do zaledwie 1,53 proc., wydawało się, że byki mają wszystkie atuty do podniesienia indeksów. Nic nie wskazywało kłopotów jakie w drugiej części handlu będą udziałem kupujących.
Okazuje się jednak, że wszystkie wyliczenia w ostatnim okresie mogą się mijać z realiami. Niedźwiedzie wykorzystały kolejny dzień przeceny surowców, z ropą naftową na czele, do ataku na spółki paliwowe i górnicze. Odwrót sentymentu graczy mocno odczuły -  Exxon Mobil, Chevron i Alcoa. W zniżkach przodowały jednak koncerny samochodowe General Motors i Ford, których akcjonariusze wystraszyli się słów płynących z Białego Domu o rozważeniu uporządkowanej upadłości „gigantów na glinianych nogach” z Detroit.

Ciężka praca popytu w końcowych minutach sesji w Nowym Jorku pozwoliła ograniczyć straty i ostatecznie Dow Jones opadł o 2,5 proc., w dużej mierze w wyniku ostrego spadku kursu General Electric , a S&P500 o 2,1 proc. Na Wall Street mści się  przede wszystkim drugie nieudane podejście do pierwszego oporu niedźwiedzi. Można zaryzykować stwierdzenie-do trzech razy sztuka.

Wydarzeniem w Azji było obniżenie referencyjnej stopy procentowej przez Bank of Japan do 0,1 proc., który w ten sposób stara się powstrzymać umacnianie jena, co jednak nie uchroniło indeksu Nikkei od niewielkiej przeceny. Lepiej radziły sobie chińskie parkiety (o godzinie 7), które wspomagała decyzja władz tego państwa o zmniejszeniu urzędowych cen detalicznych benzyny. Dalekowschodnie wskaźniki nie zanotowały dzisiaj istotnych zmian, a „trzy wiedźmy” nie wyrządziły szkód nawet na najmniejszych giełdach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Waldemar Borowski

Polecane