Tysiąc darmowych ładowarek dla e-aut

opublikowano: 07-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

ChargeEuropa chce szybko rozwinąć sieć punktów, w których można nieodpłatnie naładować elektryka. Wśród partnerów ma już dużych operatorów sieci i centrów handlowych, a także m.in. Netflixa, BMW i Oshee.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • z czego finansowany jest darmowy prąd w ładowarkach ChargeEuropa
  • z jakimi markami i sieciami handlowymi spółka już współpracuje
  • w jakich państwach chce rozpocząć działalność
  • według jakich kryteriów wybiera rynki

ChargeEuropa to polski start-up projektujący, budujący i instalujący ładowarki do samochodów elektrycznych. W ramach pilotażowego programu spółka zainstalowała już sześć ładowarek na terenie Warszawy, a do końca roku chce przeprowadzić pierwsze instalacje także w Łodzi i Poznaniu. W przyszłym roku planuje zainstalować ok. 300 ładowarek na kilku rynkach wschodzących, a do końca 2024 r. ich liczba ma wynosić już ok. 1000.

– Chcemy zaistnieć w świadomości klientów, jeszcze zanim zdecydują się na zakup auta elektrycznego - dlatego interesują nas państwa, w których liczba samochodów elektrycznych jest niewielka, a infrastruktura nie jest jeszcze dobrze rozwinięta. Ważnym aspektem jest także to, by lokalny rząd zapowiadał inwestycje w zieloną transformację. Polska spełnia wszystkie te kryteria – tłumaczy Matt Tymowski, prezes ChargeEuropa.

Z analizy przeprowadzonej przez internetową porównywarkę uswitch.com wynika, że stolica Polski jest w gronie miast najgorzej przygotowanych do obsłużenia rosnącej liczby aut elektrycznych. Pod względem gęstości sieci punktów ładowania zajmuje w Europie 7. miejsce od końca. Jednocześnie w Warszawie zarejestrowanych jest ponad 11 tys. samochodów z napędem elektrycznym.

Prąd za pieniądze z reklam

W ciągu dwóch lat ChargeEuropa chce zaistnieć w takich państwach jak Polska, Chorwacja, Bułgaria, Chile i Filipiny. Pierwsza zagraniczna instalacja odbędzie się we wrześniu w Chorwacji.

– Niewiele miast jest w stanie przeznaczyć duże kwoty na rozmieszczenie u siebie sieci punktów ładowania, zwłaszcza w krajach, w których popyt jest na razie niewielki. Dlatego nasz biznes oparliśmy na finansowaniu z opłat za wynajem powierzchni reklamowych – mówi Matt Tymowski.

ChargeEuropa nie sprzedaje energii elektrycznej - korzystanie z ładowarek jest całkowicie darmowe. Stacje ładowania EV są wyposażone w 65-calowe ekrany dotykowe, będące platformą marketingową. Korzystają z niej już takie marki jak BMW, Netflix, Oshee, Bolt i Opel.

– Wchodzimy we współpracę z dużymi markami, które zwracają uwagę na zrównoważony rozwój - zaznacza Matt Tymowski.

Ładowarki montowane są na parkingach obiektów komercyjnych, głównie sieci handlowych, oraz na terenach będących własnością miast. Firma nawiązała już współpracę z francuskim gigantem centrów handlowych Klepierre, do którego należy m.in. warszawski Sadyba Best Mall, oraz Transgourmet, właścicielem europejskiej sieci Selgros Cash&Carry.

– Markom podoba się nasza koncepcja, a właściciele parkingów przy centrach handlowych są zainteresowani rozszerzeniem współpracy o kolejne lokalizacje. Ładowarki EV mogą przyciągnąć do nich klientów, pokazują, że sieć przykłada wagę do zrównoważonego rozwoju, a jednocześnie tworzą atrakcyjną powierzchnię reklamową. Dzielimy się z właścicielami gruntów zyskiem z jej wynajmu – mówi Euan Wheatley, dyrektor operacyjny ChargeEuropa.

Młode rynki idą na pierwszy ogień:
Młode rynki idą na pierwszy ogień:
ChargeEuropa chce dotrzeć z darmowymi ładowarkami do miast, w których elektromobilność dopiero zaczyna się rozwijać. Spółka nawiązuje współpracę z sieciami handlowymi i samorządami.
Dominik Cudny

Kolejna runda

ChargeEuropa samodzielnie projektuje i buduje stacje ładowania EV. Produkcja odbywa się pod Poznaniem, gdzie spółka zatrudnia osiem osób. Żeby wyprodukować 1000 ładowarek w ciągu dwóch lat, planuje zwiększyć zatrudnienie o 20-30 osób. Zamierza też otworzyć biuro w Warszawie.

– Przed nami miesiące intensywnego rozwoju, dlatego będziemy rozszerzać zespół o kolejnych inżynierów - mówi Euan Wheatley.

W 2021 r. spółka zamknęła rundę pre-seed, w której zbierała pieniądze na sfinansowanie pilotażowego montażu 11 ładowarek. Teraz przygotowuje się do kolejnej rundy skierowanej do funduszy venture capital, liczy też na finansowanie bankowe. Nie ujawnia, na jaką kwotę liczy.

Szansa na popularyzację elektromobilności
Maciej Mazur
szef Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych

Popyt na ładowanie samochodów elektrycznych rośnie w Polsce z roku na rok, więc jest to doskonały moment, by wejść na ten rynek. Z naszych danych wynika, że ponad 90 proc. stacji ładowania w kraju jest już odpłatnych, a większy udział bezpłatnych ładowarek mógłby się przyczynić do dalszego popularyzowania elektromobilności. Sam model biznesowy ChargeEuropa jest korzystny nie tylko z perspektywy użytkowników końcowych, ale też zarządców nieruchomości, bo darmowe stacje ładowania będą przyciągać potencjalnych klientów. Powierzchnia reklamowa ładowarek ma także ogromny potencjał edukacyjny. Spółka może przyczynić się do rozwoju elektromobilności w Polsce, jeśli poza reklamami będzie wyświetlać również kampanie popularyzujące zeroemisyjny transport.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane