Ultrabogaci kupują polisy

AR
opublikowano: 14-12-2015, 22:00

Kradzieże cennych dzieł sztuki zdarzają się rzadko. Ich właściciele wolą jednak dmuchać na zimne, co generuje ogromne zyski firm ubezpieczeniowych. Ubezpieczanie „zabawek” krezusów to obecnie biznes wart 40 mld USD — twierdzi Evan Greenberg, prezes Ace. Amerykańska firma działa w 54 krajach, sprzedając polisy majątkowe, w tym polisy dedykowane właścicielom luksusowych domów, dzieł sztuki i innych cennych przedmiotów. Underwriters Reciprocal Exchange (PURE) z Nowego Jorku — inna firma świadcząca podobne usługi tylko ultrabogatym — szacuje, że jej roczne dochody z premii rosną w tempie 40 proc., i spodziewa się, że w tym roku sięgną 500 mln USD. Szacuje się, że tylko w Ameryce Północnej w 2019 r. wartość majątku ultrabogatych (tzw. 1 procentu) sięgnie 62,5 bln USD (obecnie wynosi 50,8 bln USD). — 1 procent radzi sobie w życiu całkiem nieźle. I ma całe mnóstwo zabawek, które wolą ubezpieczyć — mówi Cliff Gallant, analityk z Nomura Holdings. Ubezpieczenie dzieła sztuki wartego 1 mln USD kosztuje około 1000 USD rocznie, biżuterii o takiej samej wartości (którą łatwiej jest przecież np. zgubić lub ukraść) — 8000 USD. Niektórzy brokerzy oferują też ubezpieczanie ubrań, butów i torebek od słynnych projektantów. Za polisę od takiej odzieży i galanterii, wartej 1 mln USD, trzeba zapłacić około 5000 USD rocznie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane