UOKiK srogo ukarał operatora sieci Play. Ponad 108 mln zł za rabaty zamienione w sankcje

WST
opublikowano: 2025-12-10 08:40

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 108 mln zł kary na operatora sieci Play, uznając, że stosowany przez firmę mechanizm utraty rabatów działał jak niezgodna z prawem kara umowna za opóźnienia w płatnościach. Operator musi nie tylko zaprzestać stosowania praktyki, ale też zwrócić klientom nienależnie pobrane kwoty. Play nie zgadza się z decyzją.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że przez ponad sześć lat operator sieci Play stosował wobec swoich klientów mechanizm, który w rzeczywistości funkcjonował jak niedopuszczalna kara umowna. Chodzi o rabaty przyznawane za zgodę na e-fakturę i terminowe opłacanie rachunków.

Rabaty jak sankcje

System działał w prosty sposób: jakiekolwiek opóźnienie – nawet niewielkie – powodowało utratę zniżki w następnym okresie rozliczeniowym. W praktyce klienci płacili wtedy wyższą kwotę, najczęściej o 5 zł za każdą usługę objętą rabatem.

Co istotne, utrata zniżki następowała nie tylko w przypadku zwłoki w opłacaniu samego abonamentu. Wystarczył brak terminowej zapłaty za inne pozycje doliczone do faktury, takie jak raty za urządzenia czy usługi premium. Zdaniem UOKiK oznaczało to, że rabat stawał się narzędziem dyscyplinującym, a nie elementem realnej promocji.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego jedyną dopuszczalną sankcją za opóźnienie może być naliczenie odsetek. Operator nie ma prawa nakładać dodatkowych, nieprzewidzianych umową kar finansowych – a właśnie tak funkcjonowała utrata rabatów.

Dotkliwa kara

W efekcie urząd nałożył na spółkę P4, operatora sieci Play, karę w wysokości 108 573 207 zł. Firma musi niezwłocznie zaprzestać kwestionowanej praktyki oraz uruchomić proces zwrotu środków klientom, którzy po 30 września 2019 roku zawarli umowę z rabatem za e-fakturę i terminowe płatności, utracili go z powodu opóźnienia i zapłacili wyższą kwotę rachunku. Zwrot ma objąć zarówno obecnych, jak i byłych klientów.

Operatorzy pod lupą. To dopiero początek

UOKiK poinformował również, że prowadzi podobne postępowania wobec innych firm telekomunikacyjnych i medialnych. Pod lupą znalazły się m.in. CANAL+, T-Mobile, Orange, Vectra i Multimedia Polska.

Play zapowiada odwołanie

W przesłanym mediom oświadczeniu, Play napisał, ze nie zgadza się z decyzją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Twierdzi, że stosowany mechanizm rabatowy nie jest karą umowną. To cena warunkowa, która zależy od spełnienia określonych warunków.

- W Play klienci mogą liczyć na zniżkę na abonament pod warunkiem terminowych płatności i wyrażenia zgody na e-fakturę. W sytuacji, gdy któryś z warunków nie jest spełniony, rabat nie przysługuje. Natomiast jeśli w kolejnym miesiącu abonent opłaci fakturę w terminie, ponownie zyska prawo do zniżki. O sposobie naliczania rabatu informujemy w sposób przejrzysty w naszych ofertach i umowach.

Podkreślamy, że stosujemy ten mechanizm od 2013 roku. Prezes UOKiK zajmował się tą kwestią w latach 2014 i 2015 i postępowanie zostało zamknięte a urząd nie zdecydował się na postawienie nam zarzutów. Na rynku funkcjonuje wiele rabatów zależnych od spełnienia określonego warunku.

Zamierzamy się odwoływać od decyzji w ramach możliwości przewidzianych w polskim prawie - napisano w komunikacie.

Możesz zainteresować się również: