Euromilk, producent maszyn dla gospodarstw hodowlanych, planuje duże przyspieszenie. Po rekordowym zeszłym roku firma zakłada dalszy wzrost sprzedaży i intensyfikację działań eksportowych. W centrum strategii są inwestycje w rozwiązania, które pomogą rolnikom ograniczać wpływ na środowisko i automatyzować pracę.
– Rok 2024 był dla nas okresem stabilnego, ale wyraźnego wzrostu o ok. 20 proc. rok do roku. W tym roku chcemy osiągnąć kolejne 20 proc., a do końca dekady planujemy podwoić skalę działalności – mówi Robert Szepietowski, dyrektor generalny sprzedaży i marketingu w Euromilku.
Produkcja w górę
W 2024 r. zakład w Wysokiem Mazowieckiem opuściło prawie 600 maszyn, co oznacza wzrost produkcji o niemal jedną czwartą rok do roku. Firma jest w stanie obsługiwać większą liczbę zamówień dzięki przeprowadzonej w ostatnich latach modernizacji oraz inwestycjom w systemy umożliwiające cyfrowe zarządzanie produkcją.
– Produkcja rozwija się równolegle z rosnącym eksportem i nowymi projektami technologicznymi. Spodziewamy się, że ten rok przyniesie dalszy wzrost skali produkcji – zaznacza Robert Szepietowski.
Obecnie blisko 80 proc. maszyn Euromilku trafia na rynek krajowy, przede wszystkim do gospodarstw związanych z takimi gigantami jak Mlekpol i Mlekovita. Pozostała część jest wysyłana na eksport, głównie do krajów Europy Zachodniej i Północnej, a także do Nowej Zelandii czy Australii. Firma kieruje właśnie pierwsze dostawy do USA, Kanady i RPA.
– Do 2027 r. chcemy zwiększyć udział eksportu do 40 proc., a do 2030 zrównoważyć go z rynkiem krajowym. Kluczowe będą maszyny z wysokim stopniem automatyzacji, korzystające z algorytmów sztucznej inteligencji, przede wszystkim roboty – mówi dyrektor Euromilku.
Konkurencyjny rynek
Globalny rynek maszyn rolniczych wart jest 175 mld USD. Do 2028 r. jego wartość ma wzrosnąć do 216 mld USD – wynika z danych firmy analitycznej Freedonia Group, specjalizującej się w badaniach rynku przemysłowego i technologicznego. Oznacza to roczne tempo wzrostu na poziomie 3,6 proc. W Polsce rynek szacowany jest na 4–5 mld zł i rośnie szybciej – o 4–6 proc. rocznie, napędzany głównie funduszami unijnymi i modernizacją gospodarstw.
Na polskim rynku dominują światowi giganci z obrotami liczonymi w miliardach euro, tacy jak John Deere, CNH Industrial z marką New Holland czy AGCO z markami Fendt i Massey Ferguson. Wśród krajowych graczy poza Euromilkiem liczą się m.in. Samasz, Pronar i Metal-Fach.
– Konkurencja jest silna – głównie z Europy Zachodniej. Naszym rynkiem zaczynają także interesować się firmy z Chin, oferujące tańsze maszyny rolnicze, często kosztem jakości i trwałości. Nie jest to jeszcze duża skala, Chińczycy wchodzą do Europy głównie z ciągnikami rolniczymi, ale to pokazuje globalny trend, którego nie możemy ignorować. Naszą odpowiedzią jest niezawodność i innowacyjność. Chcemy być europejskim liderem w technologiach żywienia zwierząt i nawożenia organicznego – podkreśla Robert Szepietowski.
Rolnicze innowacje
Flagowym projektem technologicznym Euromilku jest EM Falcon – w pełni elektryczny, samozaładowczy robot do automatyzacji żywienia w gospodarstwach hodowlanych. Urządzenie, które w tym roku zadebiutowało na rynku, powstawało przez dekadę i – jak podkreśla firma – nie ma bezpośredniego odpowiednika na rynku.
– Jesteśmy pierwszym producentem na świecie, który oferuje tego typu maszynę w wersji całkowicie elektrycznej, z funkcją samodzielnego załadunku komponentów paszy – mówi Robert Szepietowski.
Zwraca uwagę, że konkurencyjne rozwiązania są zazwyczaj spalinowe albo wymagają kosztownej i rozbudowanej infrastruktury. Falcon korzysta z własnych baterii i działa autonomicznie, co znacząco ogranicza koszty operacyjne i wpływ na środowisko. Robot współpracuje z algorytmami sztucznej inteligencji, które pozwalają zwiększyć jego efektywność, a zbierane na bieżąco dane mogą być wykorzystywane do optymalizacji pracy gospodarstwa.
– Innowacje to nasz fundament. Regularnie wprowadzamy nowe rozwiązania, słuchając sugestii klientów – podkreśla dyrektor Euromilku.
Firma w Polsce stawia na model sprzedaży bezpośredniej, co – jak zapewnia Robert Szepietowski – pozwala zapewnić wysoki poziom doradztwa i obsługi posprzedażowej. Na rynkach eksportowych Euromilk posiada dystrybutorów.
