UP odmówił rejestracji marki Platinium dla PKO BP, nie zbadawszy należycie sprawy — uznał wczoraj sąd.
Możliwość zarejestrowania znaku towarowego należy badać na dzień zgłoszenia, nie na dzień wydania decyzji. To nie wina zgłaszającego, że wniosek o rejestrację czeka na rozpatrzenie średnio 3 czy 4 lata — stwierdził wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA).
Chodzi o markę Platinium, zgłoszoną jako znak towarowy słowny przez bank PKO BP w grudniu 2000 r. Urząd Patentowy (UP) rozpatrywał sprawę przez ponad pięć lat. Ostateczną, odmowną decyzję wydał w styczniu tego roku. Zdaniem eksperta UP Ryszarda Przybyłowskiego, znak być może miał zdolność rejestrową, gdy był zgłaszany, ale przez te kilka lat ją utracił. UP twierdzi, że Platinium stało się już nazwą rodzajową, informującą o jakości i właściwościach produktu, i jako taka nie nadaje się na markę. Funkcją marki jest odróżnianie towarów czy usług różnych producentów.
— UP twierdzi, że to słowo jest powszechnie używane przez banki. Na dowód podaje, że Kredyt Bank w 2004 r. wprowadził platynowe karty płatnicze. Nasza nazwa ma dotyczyć pakietu usług bankowych, a nie samych kart — mówił Andrzej Grabowski, rzecznik patentowy PKO BP.
WSA zgodził się, że UP nie przedstawił dowodów na poparcie swoich tez i że zdolność rejestrowa znaku ma być badana na dzień zgłoszenia.
— Będzie musiał zająć się sprawą jeszcze raz — podsumował sędzia Andrzej Kuna.