O kolejnych amerykańskich okrętach zmierzających na Bliski Wschód prezydent USA poinformował w przemówieniu w Clive w stanie Iowa.
- A propos, kolejna piękna armada płynie właśnie w kierunku Iranu. Mam nadzieję, że pójdą na układ. Powinni byli zawrzeć układ za pierwszym razem - mówił Donald Trump.
Prezydent USA już wcześniej informował o przesunięciu jednej „armady” w region Bliskiego Wschodu - grupy uderzeniowej lotniskowca USS Abraham Lincoln. Nie jest dotąd jasne, jakie kolejne okręty zostały skierowane do regionu, lecz wcześniejsze doniesienia, m.in. Fox News, mówiły, że ze swoich portów w ostatnich tygodniach wypłynęły dwa inne lotniskowce - USS Theodore Roosevelt z San Diego i USS George H.W. Bush.
Trump mówił wcześniej, że okręty zostały skierowane do regionu, by dać mu opcje uderzenia na Iran, choć zaznaczał, że woli rozwiązanie dyplomatyczne. - Oni chcą zawrzeć porozumienie. Wiem o tym. Wiele razy dzwonili. Chcą rozmawiać - twierdził prezydent w niedzielę.
Amerykańscy urzędnicy podkreślają, że potencjalna umowa musiałaby obejmować pozbycie się przez Iran całego wzbogaconego uranu, ograniczenie irańskich zapasów pocisków rakietowych dalekiego zasięgu, zmianę polityki dotyczącej wspierania podmiotów proxy w regionie oraz zakaz niezależnego wzbogacania uranu w tym kraju. Irańczycy zadeklarowali gotowość do rozmów, ale nie zasygnalizowali gotowości do zaakceptowania tych warunków - napisał portal Axios.
Ryzyko amerykańskiego ataku na Iran powoduje wzrost cen ropy na światowych rynkach. W środę rano kurs baryłki ropy Brent, która jest globalnym benchmarkiem, rośnie o 0,5 proc. do 66,93 USD. To jej najwyższa cena od września ubiegłego roku. W styczniu ropa drożeje już o ponad 10 proc. W 2025 roku staniała o prawie 20 proc. Goldman Sachs prognozował, że średni kurs ropy Brent będzie wynosił w tym roku 56 USD. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) prognozowała 55 USD.
