W październiku inflacja wzrosła do 1 proc. To jednak dopiero początek. Za rok będzie dwa razy wyższa.
Po raz pierwszy od roku inflacja przekroczyła 1 proc. W październiku ceny były o 1,3 proc. wyższe niż rok temu i 0,6 proc. wyższe niż miesiąc temu. Ekonomiści ostrzegają, że to dopiero początek wzrostów. Ich zdaniem, już w grudniu inflacja może wynieść 1,5-1,7 proc.
Lekko w górę
Wzrostowy trend inflacji będzie kontynuowany w 2004 r. Nie należy jednak spodziewać się gwałtownego skoku cen.
— Nie widać poważnych zagrożeń inflacyjnych — zapewniał niedawno Maciej Grabowski, ekonomista Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową.
Zdaniem Agaty Urbańskiej, ekonomisty ING BSK, w pierwszych miesiącach roku inflacja będzie utrzymywać się poniżej 2 proc.
— Wzrost będzie wyraźniejszy po wejściu do UE, w związku z dostosowaniami regulacji po akcesji — twierdzi Agata Urbańska.
Według ING BSK średnioroczna inflacja w 2004 r. wyniesie 2,5 proc., taką samą prognozę podaje Dariusz Kowalczyk z firmy analitycznej MMS International. IBnRG szacuje, że w 2004 r. ceny wzrosną średnio o 2,3 proc. Z kolei według MMS i ING BSK w grudniu 2004 r. inflacja wyniesie 3 proc.
Bonus dla rządu
Nieco niższy wzrost cen w przyszłym roku zakłada Ministerstwo Finansów i Narodowy Bank Polski. W projekcie budżetu na 2004 r. i w założeniach polityki pieniężnej NBP zapisano, że średnioroczna inflacja w 2004 r. wyniesie 2 proc. Projekt budżetu przewiduje ponadto, że w grudniu 2004 r. roczny wzrost cen sięgnie 2,5 proc.
— To, że inflacja będzie wyższa od założeń budżetowych, daje rządowi pewien komfort, ponieważ przychody będą nieco większe od zakładanych. Dodatkowo zmniejszy też nieco przyrost długu w stosunku do PKB, który liczony jest przecież nominalnie — twierdzi Dariusz Kowalczyk.