W Australii praca do siedemdziesiątki

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2014-06-27 00:00

Ważne dane

Niska dzietność w krajach rozwiniętych skłania coraz więcej rządów tych państw do podnoszenia wieku emerytalnego. Być może wkrótce liderem w tym nurcie będzie Australia. Joe Hockey, minister finansów tamtejszego rządu, zaproponował, by podnieść wiek emerytalny z obecnych 65 do 70 lat. Byłby to najwyższy próg na świecie. Obecnie najwyższy wiek emerytalny obowiązuje w Finlandii, gdzie niektóre grupy zawodowe mogą skończyć karierę dopiero po ukończeniu 68. roku życia.

70

lat Taki miałby być wiek emerytalny w Australii, jeśli wejdzie w życie propozycja tamtejszego ministra finansów.

67

lat Do takiego poziomu wzrośnie w Polsce wiek emerytalny (do 2020 r. dla mężczyzn i do 2040 r. dla kobiet).

OKIEM EKSPERTA

Polska może pójść tą drogą

PIOTR KUCZYŃSKI, główny analityk Xeliona

Przy niskiej dzietności i rosnącym trwaniu życia podnoszenie wieku emerytalnego jest naturalnym procesem. Nie można wykluczyć, że również w Polsce trzeba będzie dalej podnosić wiek emerytalny, nawet ponad wprowadzane obecnie 67 lat, może właśnie do 70 lat, jak w Australii. Wszystko zależy od dwóch czynników. Po pierwsze, średnia długość życia Polaków musi dalej rosnąć, a to wcale nie jest pewne. Po drugie, musimy mieć przekonanie, że rynek pracy jest w stanie wchłonąć pracowników powyżej 67. roku życia. Mam wątpliwości, czy będzie ze strony pracodawców popyt na takich staruszków, tym bardziej że postęp technologiczny będzie stopniowo redukował zapotrzebowanie na pracowników.

Możesz zainteresować się również: