W czwartek w Senacie głosowanie nad ustawą o rtv

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-12-2005, 17:08

Wicemarszałek Senatu Krzysztof Putra (PiS) poinformował we wtorek PAP, że jego klub nie zamierza wprowadzać żadnych poprawek do uchwalonej przez Sejm ustawy o radiofonii i telewizji. Przeciwko ustawie zagłosują senatorowie Platformy Obywatelskiej - zapowiedział Stefan Niesiołowski (PO).

Wicemarszałek Senatu Krzysztof Putra (PiS) poinformował we wtorek PAP, że jego klub nie zamierza wprowadzać żadnych poprawek do uchwalonej przez Sejm ustawy o radiofonii i telewizji. Przeciwko ustawie zagłosują senatorowie Platformy Obywatelskiej - zapowiedział Stefan Niesiołowski (PO).

    Głosowanie nad ustawą w Senacie odbędzie się prawdopodobnie w czwartek. 

    "Mówimy jasno o tym, że chodzi nam o program +Tanie państwo+, o tym mówił pan premier w swoim expose i to staramy się realizować. Chodzi o to, by państwo funkcjonowało znacznie oszczędniej. To są główne przesłanki tej ustawy" - powiedział senator Putra.

    Dodał, że na razie nie ma żadnych uzgodnień co do kandydatów PiS do nowej, 5-osobowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. "To wymaga wewnętrznej dyskusji, pewnych uzgodnień" - powiedział.

    Senator Stefan Niesiołowski (PO) powiedział we wtorek PAP, że Platforma będzie przeciwko ustawie, ponieważ "jest to zamach na media, jest to zawłaszczenie mediów przez jedną partię". Według niego, uchwalenie ustawy jest "jaskrawo sprzeczne z demokracją w Polsce".

    "Nie widzimy żadnego powodu, żeby popierać ustawę, która nie służy pluralizmowi medialnemu w Polsce" - podkreślił Niesiołowski.

    Już w czasie prac nad projektem w Sejmie - w ubiegłym tygodniu, posłowie PO i SLD zarzucali PiS, że ich projekt ma służyć przejęciu kontroli nad mediami publicznymi w Polsce. W proteście przeciwko zbyt szybkiemu procedowaniu nad projektem (w ciągu czterech dni odbyły się cztery posiedzenia Komisji Kultury i Środków Przekazu i powołanej specjalnie do pracy nad ustawą podkomisji) posłowie PO i SLD wyszli z jednego z posiedzeń komisji.

     Niesiołowski pytany o ewentualne kandydatury PO do Krajowej Rady, powiedział, że jeszcze nie wie, czy Platforma kogoś zgłosi (wcześniej posłowie PO zapowiadali, że nie zgłoszą nikogo). Pytany o wymienianych w mediach kandydatów innych klubów powiedział, że nie sądzi, by Platforma poparła Jana Marię Jackowskiego.

    Wtorkowa "Rzeczpospolita" napisała, że Jackowski to kandydat LPR. Gazeta jako pozostałych kandydatów wymieniła założyciela Radia Wawa Wojciecha Reszczyńskiego, szefową Rady Etyki Mediów Magdalenę Bajer i Tomasza Borysiuka (m.in. były wydawca programu "Gość Jedynki" w TVP, miałby być kandydatem Samoobrony).

    Według Niesiołowskiego, lepsze kandydatury to Magdalena Bajer z Rady Etyki Mediów i założyciel Radia Wawa Wojciech Reszczyński. "To nieporównanie lepsze kandydatury, ale nie potrafię powiedzieć, co zrobi PO w tej sprawie" - dodał. Niesiołowski krytycznie wypowiadał się o Borysiuku.

    Ryszard Bender (LPR) powiedział PAP, że "ustawa jest bardzo dobra i prowadzi sprawy w dobrym kierunku". Jego zdaniem, nie ma niebezpieczeństwa upolitycznienia mediów w związku z nią. "Już bardziej upolitycznić ich, jak to było za czasów pani Danuty Waniek w KRRiT - nie można" - ocenił.

    W ocenie Bendera, Jan Maria Jackowski i Wojciech Reszczyński to osoby kompetentne, jeśli chodzi o członkostwo w KRRiT. "Jackowski był szefem komisji kultury w Sejmie; Reszczyński prowadził radio, to człowiek, który media zna od zlikwidowania Komitetu Radiofonii i Telewizji" - powiedział senator LPR.

    Magdalena Bajer, według Bendera, "była tak dyskusyjna w swoich wypowiedziach w Radzie Etyki Mediów i tak relatywizująca", że - jak powiedział - "absolutnie nie stawiałby jej na równi z poprzednimi kandydatami".

    Mirosław Adamczak (Samoobrona) i Aleksander Bentkowski (PSL) - obaj należący do zrzeszającego senatorów LPR, Samoobrony i PSL klubu Porozumienie Ludowo-Narodowe - poinformowali PAP, że dopiero w środę zapadnie ustalenie, w jaki sposób mają głosować członkowie Porozumienia.

    W piątek w Sejmie posłowie PSL opowiedzieli się przeciwko nowelizacji ustawy o rtv, Prawa pocztowego i Prawatelekomunikacyjnego. Podobnie głosowali posłowie PO i SLD. Za ustawą opowiedzieli się posłowie PiS, LPR i Samoobrony.

    Zgodnie ze znowelizowaną ustawą, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ma mieć pięciu członków. Dwóch członków KRRiT powoła Sejm, dwóch - prezydent i jednego - Senat. Według polityków PO i SLD, w ten sposób w Krajowej Radzie znajdą się ludzie preferowani przez PiS. Wiosną 2006 r. KRRiT wybierze członków rad nadzorczychpublicznych mediów. Politycy opozycji obawiają się, że również do tych gremiów zostaną powołani ludzie znajdujący się pod wpływem PiS.

    Kadencja obecnej, 9-osobowej KRRiT ma się zakończyć w dniem ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. W ślad za tym prezydent, Sejm i Senat mają powołać nowych członków KRRiT. Ich kadencja potrwa 6 lat. Przewodniczącym Rady ma zostać osoba wybrana do tego gremium przez prezydenta.

    Ustawa przewiduje też m.in. zlikwidowanie Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty oraz powołanie Urzędu Komunikacji Elektronicznej. UKE ma się zajmować m.in. kwestiami dotyczącymi korzystania z częstotliwości, a także rejestrem przedsiębiorców telekomunikacyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane