W strefach przybywa nowych twarzy

opublikowano: 21-03-2016, 22:00

Resort rozwoju zmieni zarządy w kolejnych czterech spółkach. Zostają tylko te, których nie może ruszyć.

Dziś walne zgromadzenie akcjonariuszy Kamiennogórskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Małej Przedsiębiorczości. W programie punkt dotyczący zmian w zarządzie. Prezes Iwona Krawczyk nie ma wątpliwości, że zostanie odwołana.

— Cieszę się, że nasza inicjatywa zapoczątkowana w 2014 r. — strefowy klaster edukacyjny — została doceniona i dobrze się rozwija — mówi Iwona Krawczyk, która przez prawie siedem lat pracowała w strefie.

Kadrowa miotła

Na 1 kwietnia zaplanowane są walne zgromadzenia w strefach starachowickiej i katowickiej. Do 5 kwietnia zostało przerwane walne w legnickiej SSE — prawdopodobnie ze względu na projekt Mercedesa, który może trafić do Dolnośląskiej Strefy Aktywności Gospodarczej w Jaworze. Niemiecki koncern, który szuka lokalizacji pod fabrykę silników za 3,5 mld zł, ma podjąć decyzję w pierwszej połowie kwietnia. 6 kwietnia odbędzie się walne w łódzkiej strefie. Teoretycznie to minister skarbu ma większościowepakiety w tych strefach, ale realną władzę sprawuje minister rozwoju. Od początku roku wymienił już zarządy stref: krakowskiej, pomorskiej, warmińsko-mazurskiej, suwalskiej, kostrzyńsko-słubickiej i wałbrzyskiej. To oznacza, że za chwilę nowi prezesi będą rządzić już w 11 z 14 SSE. W słupskiej zarząd pozostał bez zmian, bo w Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, spółce zarządzającej strefą, większościowym udziałowcem jest województwo pomorskie, a skarb państwa ma nieco ponad 14 proc. Strefy mielecka i tarnobrzeska to oddziały Agencji Rozwoju Przemysłu. Jeśli działalność stref zostanie uznana za związaną z innowacjami, także te strefy trafią pod skrzydła ministra rozwoju — zgodnie z rządowymi planami, które oddają mu nadzór nad Bankiem Gospodarstwa Krajowego, Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych czy Polskimi Inwestycjami Rozwojowymi.

Historyczna skala

Jadwiga Emilewicz i Radosław Domagalski, wiceministrowie rozwoju, już wcześniej zapowiadali merytoryczną ocenę zarządów i zmiany w przypadku zastrzeżeń do ich dotychczasowej pracy. Takiej miotły kadrowej strefy jednak nie przeżyły w swojej historii.

W kilku z nich odwoływani prezesi pracowali od kilku, a nawet kilkunastu lat. Zwykle do zmian kadrowych, ale nie na tak szeroką skalę, dochodziło w strefach przy okazji zakończenia kadencji zarządu. Tym razem jest inaczej.

— To święte prawo właściciela, ale trzeba się zachowywać w sposób cywilizowany — komentuje anonimowo jeden z prezesów. Nowa ekipa nie odeszła też od praktyki wprowadzania osób z politycznym zapleczem. Nowo powoływani członkowie zarządów stref niejednokrotnie mają w życiorysie przynajmniejstarty w wyborach z ramienia PiS.

EDUKACYJNY SUKCES: Iwona Krawczyk, od 2009 r. prezes kamiennogórskiej strefy, która przez 21 lat pracowała w szkolnictwie zawodowym, za swój duży sukces uważa otwarcie w 2014 r. Strefowego Klastra Edukacyjnego. [FOT. ARC]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy