NOWY JORK (Reuters) - W połowie poniedziałkowych sesji na Wall Street główne indeksy zniżkowały, a technologiczny Nasdaq znalazł się na poziomie najniższym od 1996 roku. Inwestorów do sprzedawania akcji skłonił producent komponentów do światłowodów, JDS Uniphase, który obniżył prognozę sprzedaży.
Amerykańskie spółki zaczynają się obecnie wyłamywać z trendu rozpoczętego w czwartym kwartale 2001 roku, kiedy to coraz więcej spółek przedstawiało optymistyczne prognozy, a coraz mniej korygowało je in minus. Stosunek pomiędzy tymi dwoma grupami poprawiał się jeszcze w drugim kwartale 2002 roku, ale obecnie tendencja ta ulega odwróceniu.
"Spółki coraz bardziej nas rozczarowują" - powiedział Keith Gersten z Deutsche Banku.
Na kiepską sytuację na rynku nakładają się jeszcze obawy o rychły wybuch drugiej wojny w Zatoce, które skutkują wzrostem cen ropy. Irak zapowiedział, że odrzuci każdą kolejną rezolucję ONZ, która będzie się różniła od porozumienia wynegocjowanego z sekretarzem generalnym ONZ.
"Rynek boi się także, że sytuacja międzynarodowa rozwinie się w złym kierunku" - powiedział Gersten.
JDS, największy na świecie producent komponentów do budowy światłowodów poinformował, że sprzedaż w pierwszym kwartale jego roku obrachunkowego będzie niższa niż pierwotnie zakładano, ponieważ popyt na produkty spółki jest niewielki. Kurs JDS spadł o ponad pięć procent.
Nastrojów graczom nie poprawił także Wal-Mart, największa na świecie sieć handlowa. Wchodząca w skład indeksu Dow Jones spółka podała, że najprawdopodobniej sprzedaż w jej otwartych w ubiegłym roku sklepach zmieści się we wrześniu w dolnej granicy prognoz.
Do godziny 19.50 indeks Dow Jones spadł o 1,87 procent i znalazł się na poziomie 7.838,29 punktu.
Nasdaq Composite stracił 2,65 procent i obniżył się do 1.188,689 punktu. Po raz pierwszy od września 1996 roku może zamknąć się poniżej poziomu 1200 punktów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))