Wakacyjne rady dla inwestujących na GPW

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

O ryzyku oraz szansach czających się na lokalnym rynku akcji i obligacji w okresie kanikuły mówi Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Noble Securities.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego w lipcu GPW ma szansę na odbicie
  • jak duże może być
  • gdzie szukać spółek jeśli chce się zagrać pod to odbicie
  • które spółki mogą się sprawdzić w dłuższej perspektywie
  • na jakim poziomie warszawskie indeksy będą na koniec roku
  • jak podchodzić do polskich obligacji skarbowych dostępnych na GPW
  • a jak do korporacyjnych

Wakacyjne rady dla inwestujących na GPW

opublikowano: 26-06-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

O ryzyku oraz szansach czających się na lokalnym rynku akcji i obligacji w okresie kanikuły mówi Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Noble Securities.

Na przełomie lat 2022-2023 WIG20 będzie wynosił 1300-1350 pkt. To z grubsza 20 proc. mniej niż obecnie. W ślad za nim indeks szerokiego rynku WIG spadnie do 42 tys. pkt. Takie założenia przyjmuje Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Noble Securities. Jego zdaniem słabość warszawskiej giełdy z ostatnich dni roku szkolnego stwarza jednak najbardziej agresywnym inwestorom szansę zagrania pod krótkoterminowe odbicie. Słabe odczyty PMI na świecie i przecena surowców, rozbudziły nadzieję na to, że podwyżki stóp procentowych przez banki centralne nie będą tak duże jak jeszcze niedawno zakładano. Właśnie dlatego spadły rentowności obligacji skarbowych – również nie tylko polskich.

- Jeśli dojdzie do odbicia na GPW, to będzie ono raczej krótkotrwałe. Na razie jednak rynek mocno spadł, sprężyna się naciągnęła. Wydaje się więc, że otoczenie sprzyja próbie odreagowania w lipcu, być może do połowy sierpnia. Wtedy już będą wyniki za drugi kwartał 2022 r. i nastąpi weryfikacja kondycji fundamentalnej spółek – mówi Sobiesław Kozłowski.

Koniec nadpłynności:
Koniec nadpłynności:
Obawiam się, że banki centralne będą jednak zacieśniały politykę monetarną i starały się, by gospodarki weszły w kontrolowaną recesję w celu oczyszczenia rynku z nadpłynności – mówi Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Noble Securities.
GRZEGORZ KAWECKI

Jego zdaniem ewentualne odbicie może podnieść WIG20 do 1800-1860 pkt. Ze względu na wagę blue chipów w indeksie szerokiego rynku jego wzrost miałby niewiele mniejszą skalę. Chętnym do spekulacji pod ewentualne odbicie nasz rozmówca generalnie jednak odradza szukanie okazji wśród mniejszych spółek.

- Biorąc pod uwagę ostatni spadek płynności ograniczałbym się do indeksu WIG20, ewentualnie mWIG40. Wchodzące w ich skład spółki są płynne. W przypadku indeksu sWIG80 na niektórych spółkach przez kilka sesjach jest obrót, a na kilku następnych nie. Może być to wyzwanie w przypadku zmiany percepcji rynku. Po prostu łatwiej wyjść z inwestycji w płynne walory – tłumaczy Sobiesław Kozłowski.

Ryzyko stopy procentowej

Inwestorom o mniejszej skłonności do ryzyka Sobiesław Kozłowski proponuje zainteresowanie się giełdowym rynkiem obligacji – zarówno tych skarbowych, jak i korporacyjnych.

W przypadku papierów skarbowych akcent kładzie na obligacje stałokuponowe.

- Posiadając rachunek maklerski można je kupić bezpośrednio na rynku Catalyst lub przez Beta ETF – wskazuje dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Noble Securities.

Rentowność benchmarkowych 10-letnich stałokuponowych obligacji skarbowych dosłownie w ciągu kilku dni spadała (czyli ceny wzrosły) z ponad 8 do niespełna 7 proc.

- To duży ruch. Ale jak rentowności rosną, to zawsze pojawia się pytanie do kiedy będą rosły, a jak spadają - do kiedy będą spadały. Obecny wzrost cen zniósł na razie niecałą jedną czwartą przeceny liczonej od początku 2021 r. – mówi Sobiesław Kozłowski.

Pół roku temu rentowność benchmarkowych 10-letnich stałokuponowych obligacji skarbowych wynosiła połowę obecnej.

W przypadku indeksu sWIG80 na niektórych spółkach przez kilka sesjach jest obrót, a na kilku następnych nie. Może być to wyzwanie w przypadku zmiany percepcji rynku. Po prostu łatwiej wyjść z inwestycji w płynne walory

Sobiesław Kozłowski
Noble Securities

W przypadku obligacji korporacyjnych dostępnych na warszawskiej giełdzie, czy też ofertach pierwotnych wymagających rachunku maklerskiego, oprocentowanie bazuje zwyczajowo na którejś z mutacji stawki WIBOR i marży. Taki mechanizm w dużym stopniu stwarza szansę na ochronę przed inflacją. Kilkunastoprocentowe oprocentowanie nie jest obecnie niczym nadzwyczajnym w tym segmencie rynku.

- Oprocentowanie jest na wysokim poziomie. Ale w tym segmencie zalecałbym duży nacisk na selekcję emitentów. Proponuję wybierać tych, którzy są w czołówce swoich branż albo mają jedną z lepszych pozycji płynnościowych. Obligacje z najwyższym oprocentowaniem, obarczone są ryzykiem tego, że firma musi dużo płacić, bo potrzebuje płynności. Wraz ze wzrostem stóp procentowych rośnie zaś ryzyko związane z obsługą obligacji – uczula Sobiesław Kozłowski.

Z czym zacząć we wrześniu?

Patrząc w perspektywie dłuższej niż wakacje Sobiesław Kozłowski radzi trzymać raczej gotówkę i czekać na ewidentne okazje w grupach aktywów, na których dany inwestor się zna.

- Na trzymaniu gotówki może się i realnie straci przez inflację, ale ta strata może być mniejsza niż wynikająca ze złego wyboru papierów wartościowych lub pogarszających się perspektyw gospodarki. Po większych spadkach wejście na rynek wtórny akcji czy obligacji może być bardziej opłacalne – uważa nasz rozmówca.

Mimo ogólnie sceptycznego nastawienia do rozwoju sytuacji na rynku akcji już teraz dostrzega jednak spółki, których akcje warto kupić nie tylko pod kątem ewentualnego wakacyjnego odbicia, ale w dłuższym terminie.

Jedną z nich jest broker forexowy XTB, który co do zasady zarabia na zmienności rynków finansowych. Licząc od początku roku kurs XTB zyskał niemal 30 proc. i - jeśli nie liczyć wyskoku z lipca 2020 r. – jest na swoich historycznych maksimach.

- Wydaje mi się, że inwestorzy nie doszacowują zmienności rynków finansowych, wzrostu bazy klientów i przełożenia się tych czynników na wyniki XTB. Oczywiście mogę się mylić, ale ta spółka może być beneficjentem zmienności, która jednak zaskakuje skalą zarówno na rynku surowców, jak i walut – mówi Sobiesław Kozłowski.

Ma też propozycję z dość tradycyjnej branży.

- Oprócz XTB ciekawie wygląda budownictwo. Ceny stali spadające w obawie o spowolnienie gospodarcze ciągną za sobą węgiel koksujący, co widać po kursie JSW. Ale dla spółek budowlanych mających długoterminowe kontrakty spadek cen stali oznacza wyższe marże. Jeśli jeszcze mają przewagę gotówki nad zadłużeniem oprocentowanym, to również presja podwykonawców może być mniejsza. Czyli jest szansa na obronę, jeśli nie poprawę marż w stosunku do przełomu lat 2021-2022 – tłumaczy dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego Noble Securities.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.