Walka klas się zaostrza

  • Andrzej Arendarski
opublikowano: 08-05-2018, 22:00

Burza wokół Fundacji Książąt Czartoryskich to dowód, jaki posłuch w III RP znajduje tytułowa teza Józefa Stalina.

Burza wokół Fundacji Książąt Czartoryskich to dowód, jaki posłuch w III RP znajduje tytułowa teza Józefa Stalina. Jako prawowity właściciel cennych zbiorów, które po wojnie polskie państwo zabrało rodowi Czartoryskich, fundacja, ćwierć wieku po ich odzyskaniu, odsprzedała je polskiemu państwu za cząstkę rynkowej wartości. Po wydaniu przez budżet 100 mln EUR, plus 8 proc. VAT — zbiory stały się własnością publiczną. Już gdy finalizowano transakcję, podniosło się larum — po co im płacić, skoro zgodnie z prawem obrazów i książek i tak z kraju nie wywiozą, a na klucz chyba nie zamkną…

Od miesięcy trwa festiwal klasowej nienawiści.

Niektórzy politycy i publicyści serio uważają, że wyjątkową dla polskiej kultury kolekcję i nieruchomości można byłoby… ustawowo znacjonalizować. Podobnie myśleli komuniści, gdy po 1945 r. odbierali Polakom ziemię, budynki i przedsiębiorstwa. W XXI wieku wrogiem publicznym staje się już nie tylko biznesmen, który dorobił się na pewno na przekrętach (bo człowiek uczciwy klepie biedę), lecz także arystokratyczny krwiopijca. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Polityka / Walka klas się zaostrza