Poznaliśmy już informację o liczbie wniosków o kredyt hipoteczny. W poprzednim tygodniu wzrosła ona o 1,3 proc. podczas gdy tydzień wcześniej odnotowano spadek wskaźnika o 4,2 proc. Wydaje się, że takie wartości dają niewielki powód do optymizmu.
Jeszcze ważniejsze dla rynku są dane z rynku pracy, gdyż to na konsumentach i poziomie ich wydatków spoczywa znaczna część odpowiedzialności za wychodzenie gospodarki z recesji. Niestety okazały się słabe.
Według agencji ADP w marcu sektor prywatny stracił 23 tys. miejsc pracy. W lutym redukcja objęła 20 tys. etatów. Analitycy byli optymistami i liczyli, że w kończącym się właśnie miesiącu przybyło 40 tys. miejsc pracy.
Rozczarował też indeks Chicago PMI. Spadł on w tym miesiącu mocniej niż oczekiwali analitycy.
Rynek jednak przede wszystkim wyczekuje na czwartkowe i piątkowe odczyty odnośnie m.in. liczby nowych bezrobotnych, stopa bezrobocia w marcu i zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Wartości za luty były – lekko mówiąc – nienajlepsze, co zrzucano na karb srogiej zimy, oczekuje się więc widocznych oznak poprawy sytuacji.
W pierwszej fazie sesji zwyżkują notowania konglomeratu Honeywell
International. To zasługa zweryfikowania w górę prognozy zysku na
akcję.