Wall Street nie ufa politykom

MD
opublikowano: 2011-07-18 22:34

Na zamknięciu sesji Dow Jones i S&P500 traciły odpowiednio 0,7 i 0,8 proc. - najwięcej od tygodnia. Nasdaq kończył dzień 0,9 proc. zniżką.

Amerykańscy inwestorzy sprzedawali w poniedziałek akcje bo politycy zarówno w ich kraju, jak i w Europie, nie są w stanie dojść do porozumienia w sprawie rozwiązania problemu zadłużenia. Tymczasem możliwość ogłoszenia bankructwa przez któreś z państw budzi obawy tsunami finansowego i skłania inwestorów do szukania „bezpiecznych przystani” dla pieniędzy. Dlatego rekordowo notowane jest złoto. Taniały tymczasem surowce, bo rośnie obawa, że wynikiem obecnych perturbacji będzie spowolnienie gospodarek i spadek popytu na nie.

Spadła wartość indeksów wszystkich 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej taniały spółki finansowe (-1,3 proc.), materiałowe i  przemysłowe (po -1,1 proc.) oraz z segmentu consumer discretionary (-1,0 proc.). Najmniej traciły spółki z segmentów energii (-0,4 proc.) i IT (-0,3 proc.). Na zamknięciu taniało 92 proc. spółek z S&P500. Wśród notowanych na Nasdaq spadły kursy 86 proc. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones jako jedyny mikroskopijnie mały wzrost kursu notował koncern naftowy Chevron. Najmocniej taniały akcje Bank of America. Jest jedynym z czterech największych amerykańskich banków, którego akcje kosztują mniej niż  10 USD. W trójce najmniej przecenionych blue chipów znalazł się IBM, który jest jedną ze 100 spółek wchodzących w skład S&P500, jakie przedstawią w tym tygodniu wyniki kwartalne. Okazały się one lepsze niż oczekiwano, a spółka dodatkowo podwyższyła prognozę zysku na akcję w całym roku.

Możesz zainteresować się również: