Po wczorajszej sesji na Wall Street wielu inwestorów liczyło, że optymizm utrzyma się do dzisiejszych notowań. Nic podobnego. Już spadające kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy zapowiadały minusowy początek na rynku kasowym.
W centrum uwagi znalazł się sektor finansowy. Inwestujących za Atlantykiem bardzo zmartwił raport banku inwestycyjnego Morgan Stanley. Choć analitycy spodziewali się straty w IV kwartale w przypadku tego banku, to fakty zatkały dech w piersiach nawet największym niedźwiedziom. Odpisy Morgan Stanley w ostatnim trzymiesięcznym tego roku finansowego był tak kolosalne, że nie znalazły się w żadnych prognozach. Spółka traciła po otwarciu ponad 4 proc.
O godz. 15:50 DJIA spadał o 0,8 proc. Podobnie tracił Nasdaq. S&P 500
oddawał 0,75 proc.