Wars buduje sieć restauracji

ET
opublikowano: 2010-02-03 13:53

Kolejowa spółka gotuje już nie tylko w pociągach. Właśnie otworzyła pierwszą restaurację stacjonarną.

Wars, spółka należąca po połowie do PKP Intercity i skarbu państwa wchodzi na tradycyjny rynek restauracyjny. Do tej pory obsługiwał tylko kuchnie na kołach, w wagonach restauracyjnych i barowych, które dzierżawił od właściciela – PKP IC. Dzisiaj Wars oficjalnie otworzył w Warszawie pierwszą restaurację stacjonarną – Green Patio.

Do końca 2012 r. pod tym szyldem będzie działać 8 lokali gastronomicznych, w tym kilka w systemie franczyzowym. Jeszcze w tym roku, jesienią, otworzy kolejną w Warszawie. W stolicy mają docelowo działać trzy restauracje. Co ciekawe, o ile pomysł wejścia na rynek restauracyjny nie jest bynajmniej nowy, bo w Warsie mówi się o nim od lat, to zaskakuje sposób w jaki został zrealizowany. Wcześniej zakładano raczej budowę sieci restauracji w ścisłym powiązaniu z koleją, czyli na dworcach kolejowych. Teraz Wars odcina się od PKP. Utworzył zupełnie nową markę, która z logo i nazwą właściciela nie ma nic wspólnego. Poza tym otwiera restauracje tam, gdzie jest to bardziej opłacalne, nie oglądając się na bliskość dworca.

Spółka twierdzi, że pomysłem z Green Patio „wraca do korzeni”. Przypomina, że w latach 60. i 70 na dworcach działały restauracje Wars, uchodzące wówczas za ekskluzywne lokalne gastronomiczne. Dzisiaj jednak, jaki jest stan polskich dworców każdy widzi. To pierwszy powód, dla którego nie ma w nich miejsca dla lepszych restauracji. Po drugie, ustawa o wychowani w trzeźwości, która zakazuje wyszynku nie tylko w pociągach, ale też na dworcach mocno ogranicza działalność gastronomiczną co najwyżej do kafeterii i barów szybkiej obsługi.

I takie właśnie punkty żywienia zbiorowego Wars zamierza uruchomić na dworcach. Koncepcja ma być gotowa do końca tego roku.

Sieć Green Patio spółka finansuje ze środków własnych. Koncepcja oraz otwarcie pierwszej restauracji kosztowało 800 tys. zł. Założenia są takie, że każdy punkt gastronomiczny ma osiągnąć zysk operacyjny po sześciu miesiącach. Po roku inwestycja powinna się zacząć zwracać.

W 2009 r. zysk Warsu wyniósł około 400 tys. zł. Zarząd spółki mówi jednak, że na inwestycje w restauracje ma pieniądze odłożone z zysku z poprzednich lat. Ma tego być kilkanaście milionów złotych.

Kuchnia Green Patio ma niewiele wspólnego z menu serwowanym w pociągach. Wars twierdzi, że na jadłospis składają się m.in. twórczo przetworzone przepisy Marii Ćwierciakiewiczowej, choć z lektury karty dań trudno dopatrzyć się takich konotacji. Niemniej zamysł, żeby Green Patio nie kojarzyło się z Warsem jak na razie z powodzeniem udało się zrealizować. Restauracja jest urządzona nowocześnie z pomysłem, a jedzenie jest stosunkowo niedrogie.