Leszek Balcerowicz. Dowodzona przez prezesa NBP, Rada Polityki Pieniężnej porzuciła wreszcie strategię „brudnych rąk” — po co je myć, przecież i tak się kiedyś pobrudzą, i stara się „ex ante”, a nie „ex post” kształtować politykę monetarną. Wyprzedzając zjawiska ponosi oczywiście większe ryzyko pomyłki, ale pomyliła się już tyle razy, że nie powinno to jej przerażać, może natomiast pozytywnie wpłynąć na sytuację polskiej waluty.
Krzysztof Martens. Bezkompromisowy, ale jak się okazuje tylko w wypowiedziach, mniej w czynach, podkarpacki baron Sojuszu Lewicy Demokratycznej opuszczając posiedzenie Zarządu Krajowego swojej partii de facto zrezygnował z forsowania wniosku dotyczącego jak najszybszego samorozwiązania się Sejmu. Nie zmusił nawet Rady Krajowej SLD do zajęcia stanowiska. Jak się okazuje parcie kolegów posłów (sam Martens nie zasiada w Sejmie) było silniejsze.