Weź pieniądze na wynalazek

opublikowano: 02-07-2012, 00:00

Pieniądze z UE: Aby sięgnąć po pieniądze, starania trzeba zacząć już teraz. Do podziału jest 616 mln zł

Do tej pory polskie firmy wprowadzające na rynek własne wynalazki musiały same za to płacić. Nie było programu, z którego mogły otrzymać choćby najmniejsze dofinansowanie. Teraz będzie inaczej. Już za kilka tygodni rusza pilotażowy instrument, w ramach którego przedsiębiorcy dostaną zastrzyk gotówki na wdrożenie wynalazku po raz pierwszy stosowanego w obrocie gospodarczym.

Pomoc jest skierowana tylko do małych i średnich firm, a każda z nich może dostać zwrot nawet połowy kosztów projektu. Wprawdzie organizujące konkursowe zmagania Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) będzie przyjmowała wnioski dopiero od 27 sierpnia do 14 września, jednak — aby zdążyć ze wszystkimi procedurami — przygotowania trzeba zacząć już dziś.

— Patrząc na konkursowe wymogi, wydaje się, że największą trudność sprawi przedsiębiorcom uzyskanie sprawozdania o stanie techniki. Cała procedura może trwać trzy miesiące lub nawet dłużej — mówi Jakub Bursa, ekspert z SAS Advisors. Projekt musi dotyczyć wprowadzenia do działalności gospodarczej wynalazku opatentowanego lub takiego, który został już zgłoszony do ochrony patentowej i posiada tzw. sprawozdanie o stanie techniki.

— Dodatkowo wynalazek wdrażany w firmie nie może być używany zarobkowo na terenie Unii Europejskiej, a wnioskodawca musi mieć wyłączność na jego wykorzystywanie — mówi Marek Dalka, menedżer PNO Consultants.

Jeśli więc przedsiębiorca nie jest twórcą wynalazku lub nie jest uprawniony do uzyskania patentu, aby otrzymać dofinansowanie będzie musiał przedstawić dokument uprawniający go do wyłączności stosowania. Zdobycie właściwego dokumentu jest ważne z tego względu, że nie ma ustawowej definicji wynalazku. Prawo własności przemysłowej mówi tylko o kryteriach, które musi on posiadać, aby mógł zostać udzielony na niego patent. Jest też warunek, aby wynalazek nie był wcześniej wytwarzany lub używany zarobkowo lub zawodowo na terytorium UE.

Nowością panel ekspertów

W pilotażu zwraca uwagę innowacyjna procedura oceny wniosków, która składa się z trzech części: obligatoryjnej, fakultatywnej i panelu ekspertów. W pierwszym etapie punktowanie odbywa się w systemie zero-jedynkowym. Dotyczyć będzie takich wymogów, jak posiadanie patentu lub zgłoszenia patentowego wraz ze sprawozdaniem o stanie techniki czy wyłączne prawo do korzystania z wynalazku.

Trzeba będzie także wykazać zdolność do wdrożenia nowego rozwiązania i sfinansowania projektu oraz opisać zapotrzebowanie rynku na rezultat przedsięwzięcia. W drugiej fazie kryteria będą oceniane bardziej uznaniowo.

Preferowane są projekty, które zakładają rozwiązania będące efektem prac B+R prowadzonych w Polsce. Aby wniosek trafił do trzeciego etapu oceny, musi spełniać wszystkie kryteria z pierwszego etapu i co najmniej połowę z drugiego (przynajmniej 50 punktów na 100 możliwych).

Co istotne, ten próg może zostać jednak podniesiony, jeśli wartość wsparcia wykazanego w złożonych wnioskach przekroczy 150 proc. puli przeznaczonej na konkurs. A według przewidywań ekspertów jest to bardzo możliwe. Największą nowością jest trzecia faza, czyli panel ekspertów. To wyzwanie dla wnioskodawcy, który będzie musiał w ciągu 20 minut zaprezentować planowane przedsięwzięcie i udowodnić, że jest ono opłacalne i innowacyjne.

Z kolei na podstawie analizy popytu, strategii marketingowej i reklamowej ma wykazać, że są realne szanse na realizację projektu. Prezentacja jest bardzo ważna — można za nią zdobyć nawet 100 punktów.

Po wszystkich etapach specjaliści porównają projekty i stworzą listę rankingową. Co ważne, w przypadku takiego samego ogólnego wyniku dwu projektów o dofinansowaniu decydować będzie większa liczba punktów uzyskana w ramach panelu. O czym powinny pamiętać firmy planujące wziąć udział w konkursie?

— Przygotowując wniosek, przede wszystkim warto dokładnie przeczytać kryteria wyboru. Trzeba upewnić się, że planowany projekt spełnia warunki obligatoryjne, a więc np. że wnioskodawca posiada wyłączne prawo do korzystania z wynalazku, a ten nie został dotychczas wdrożony ani używany w sposób zarobkowy lub zawodowy na terytorium Unii Europejskiej. Firma musi zaplanować, skąd weźmie pieniądze na sfinansowanie połowy kosztów kwalifikowanych projektu. W końcu minimalna wartość tych kosztów to 4 mln zł — mówi Anna Zaleska, konsultant ds. dotacji unijnych z Accreo Taxand.

Spodziewana lawina wniosków

Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt związany z pilotażem.

— To pierwszy od dwóch lat konkurs, który umożliwi przedsiębiorcom sfinansowanie wydatków inwestycyjnych na zakup maszyn, urządzeń i prace budowlane niezbędne do rozpoczęcia produkcji — dodaje Marek Dalka.

Firmy mogą dostać pieniądze na wydatki związane ze stworzeniem kompletnej infrastruktury pozwalającej na start produkcji lub rozpoczęcie świadczenia usług. Chodzi np. o wybudowanie hali produkcyjnej, zakup parku maszynowego, specjalistycznego oprogramowania lub leasing urządzeń. Do konkursu dopuszczeni zostali wyłącznie przedstawiciele sektora małych i średnich przedsiębiorstw, co budzi mieszane odczucia wśród ekspertów.

— Mamy w Polsce także wiele dużych podmiotów, które prowadzą prace B+R, opracowują nowatorskie rozwiązania, a jednocześnie potrzebują pieniędzy, aby sprawnie przeprowadzić inwestycję. Ich wykluczenie z możliwości ubiegania się o wsparcie jest dyskusyjne. Trzeba też pamiętać o tym, że warunki udziału są dość wymagające dla mniejszych firm — mówi Anna Zaleska.

Mimo to konkurs powinien cieszyć się bardzo dużym zainteresowaniem.

— Już duża popularność kredytu technologicznego w ubiegłym roku udowodniła, że jest w firmach zapotrzebowanie na wsparcie wdrażania innowacyjnych wynalazków. Przewagą tego pilotażu jest jednak dowolność w sposobie finansowania inwestycji. Tu pieniądze na realizację projektu nie muszą pochodzić wyłącznie z kredytów, nie trzeba też wykazywać zdolności kredytowej — mówi Milena Jankowska, konsultant ds. funduszy UE w Europejskim Centrum Doradztwa Finansowego (ECDF).

20

mln zł Maksymalnie tyle dofinansowania może otrzymać jedna firma.

4

mln zł To minimalna wartość kosztów kwalifikowanych.

Seminarium o nowym konkursie

Jak pozyskać dotacje na pierwsze wdrożenie wynalazku w pilotażowym konkursie? Na co zwrócić uwagę, startując w naborze, i jakich błędów uniknąć? Tego będzie można dowiedzieć się podczas bezpłatnego seminarium on-line. Odbędzie się ono 11 lipca w godz. 10-11. Seminarium organizują Francuska Izba Przemysłowo-Handlowa, Accreo Taxand i Accreo Legal. Aby wziąć w nim udział, trzeba wypełnić formularz na stronie www.taxand.pl.

WIĘCEJ INFORMACJI

Na pytania wnioskodawców dotyczące ubiegania się o pieniądze w ramach pilotażu odpowiada: Informatorium PARP tel.: 0 801 33 22 02 oraz +48 22 432-89-91 do 93 e-mail: info@parp.gov.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu