WIG20 pnie się do góry

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-02-18 13:25

Po drastycznym otwarciu, indeks blue chipów stopniowo wyszedł nad kreskę. Wskaźniki europejskie także starają się nadrobić „czerwone otwarcia”.

WIG20 zaczął dzień od pogłębienia ponad 5-letniego dna. Analiza techniczna wysyła tylko jeden sygnał – najbliższą linią wsparcia jest 1000 punktów, gdzie zaczynała się hossa na przełomie 2002 i 2003 r.

Podobnie jak wczoraj, największy wpływ na indeks WIG20 mają dzisiaj akcje spółek finansowych. Trzeci dzień z rzędu tanieją papiery PKO BP i Pekao (banki tracą po ok. 4 proc.). Na obie instytucje przypada też połowa całych obrotów, które zbliżają się do 1400 mln zł. Przeceniony jest też Getin – o ok. 9 proc. Pozytywnym wyjątkiem jest natomiast Noble Bank.

Po zielonej stronie znajdują się spółki surowcowe. Ponad poziom otwarcia wspięły się PKN Orlen i Lotos. Po ponad 4-proc. spadku rosną również walory lubińskiego koncernu miedziowego KGHM. Wspinają się również akcje TP SA, jednakże jest to wzrost kosmetyczny.

Gorsza sytuacja panuje wśród średniaków. mWig40 traci prawie dwukrotnie więcej niż indeks naszych tuzów. Wyróżniają się papiery Dudy. Prezes mięsnego koncernu przeprasza za użycie skrótu myślowego ws. posiadania opcji walutowych. Po prawie 50-proc. spadku od poniedziałku w środę akcje zyskują blisko 10 proc.

Po wczorajszej mocnej wyprzedaży (ponad 32 proc.) powodzeniem cieszą się również papiery Sfinksa (+5 proc. po ogłoszeniu wniosku upadłościowego z możliwością zawarcia układu). Na dzisiejsze walne zgromadzenie zarząd przygotował prezentację z planem restrukturyzacji. Spółka zamierza m.in. zawrzeć układ z wierzycielami i przeprowadzić dekapitalizację. Zamierza też zamknąć nierentowną działalność na Węgrzech i w Czechach.

Na pozostałych rynkach Starego Kontynentu sytuacja wygląda podobnie. Niemiecki DAX i londyński FTSE spadają o ok. 1 proc. w stosunku do otwarcia. Nieco lepszy jest francuski CAC40 (-0,2 proc). Rzeź byków trwa w najlepsze na parkiecie węgierskim. Na wykresie indeksu BUX nie widać nawet próby odbicia, a sam indeks zapikował już o prawie 4 proc.

Inwestorzy będą bacznie obserwiowali dane makro z USA. O godz. 15:15 poznamy wielkość produkcji przemysłowej w styczniu. Miejmy nadzieję, że dane okażą się bliskie prognozom.


 

Możesz zainteresować się również: