Work Service się otrząsnął

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 25-05-2009, 00:00

Wrocławska spółka zapomina o zamieszaniu ze stoczniowym kontraktem. Chce przejmować, ale i sama poszuka wsparcia.

Rekrutacyjna firma dostrzega poprawę na rynku pracy

Wrocławska spółka zapomina o zamieszaniu ze stoczniowym kontraktem. Chce przejmować, ale i sama poszuka wsparcia.

Opadł już dym po tzw. aferze Misiaka i kontrakcie na usługi pośrednictwa pracy dla pracowników zwalnianych ze Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej Nowa. Work Service nie ma już ze zleceniem nic wspólnego. Prawie, bo DGA, które realizuje je teraz samodzielnie, przejęło część konsultantów, którzy współpracują z rekrutacyjną spółką. Tomasz Szpikowski, prezes Work Service, przekonywał na łamach "PB", jak ważne było stoczniowe zlecenie ze względu na prestiż i gwarancje zatrudnienia dla ludzi z firmy, która na początku roku straciła wiele zleceń. Jak radzi sobie teraz? Tomasz Szpikowski zapewnia, że w związku ze sprawą byłego senatora Work Service nie utracił żadnego klienta.

— Pozytywne jest także to, że po trudnym przełomie roku od marca widzimy poprawę na rynku i w spółce — twierdzi Tomasz Szpikowski.

Odwrotne trendy

Rynek pośrednictwa i pracy tymczasowej rządzi się swoimi prawami.

— Gdy sytuacja gospodarcza się pogarsza, my jako pierwsi to odczuwamy, ponieważ przedsiębiorcy najpierw pozbywają się pracowników tymczasowych. Z kolei, gdy tylko na rynku zaczyna się poprawiać — przeżywamy boom, bo firmy boją się jeszcze zatrudniać na własny rachunek i chętnie korzystają z usług takich pracowników — wyjaśnia Tomasz Szpikowski.

Dodaje, że biznes "czasowników" kręci się odwrotnie do PKB — w szczycie gospodarczej koniunktury firmy ograniczają usługi agencji i decydują się zwiększyć własne, wewnętrzne zatrudnienie.

Są zlecenia…

Czy widoczny od marca ruch na rynku pracy tymczasowej może oznaczać, że wychodzimy z kryzysu?

— Opinie są różne. Niektórzy specjaliści twierdzą, że wykres koniunktury ma kształt litery W, czyli czeka nas jeszcze jedno tąpnięcie — zauważa Tomasz Szpikowski.

Na razie dostrzega 5-10- -procentowe odbicie w sektorze bankowym i call center.

— Firmy nie rezygnują z rozbudowy sił sprzedażowych —mówi Tomasz Szpikowski.

W branży motoryzacyjnej, która wcześniej mocno redukowała zatrudnienie, też się ruszyło — głównie dzięki dopłatom do nowych samochodów za granicą. Prezes Work Service szacuje, że w III kwartale zatrudnienie w tym segmencie powinno wzrosnąć o około 10 proc.

— Obserwujemy, że popyt na specjalistów wciąż się utrzymuje — poszukiwani są głównie inżynierowie — informuje Tomasz Szpikowski.

…jest i zysk

Mimo trudnego początku roku Work Service może pochwalić się niezłymi wynikami. W I kwartale wypracował 127 mln zł przychodów i 4,18 mln zł zysku netto. Zanotował 1-procentowy wzrost marży. 2008 rok wrocławska spółka zakończyła przychodami na poziomie 543,8 mln zł i czystym zarobkiem wysokości 14,6 mln zł.

— Po rezultatach pierwszego kwartału szacujemy, że w tym roku wyniki będą podobne — mówi Tomasz Szpikowski.

Work Service chce też wykorzystać trudniejszą sytuację w branży do umocnienia pozycji.

— Chcielibyśmy przejąć w tym roku dwie krajowe firmy — mówi Tomasz Szpikowski.

Wyjaśnia, że byłyby to transakcje w sumie rzędu 20- -30 mln zł. Skąd weźmie pieniądze?

— Rozważaliśmy wejście na giełdę, ale to jeszcze nie jest dobry czas na ofertę publiczną. Myślimy o pozyskaniu inwestora finansowego — informuje Tomasz Szpikowski.

Więcej szczegółów na razie nie ujawnia.

Okiem EKSPERTA

Monika Jasińska

Manpower

Agnieszka Szczerba

G-Force Executive Search

Widzimy zdecydowaną poprawę na rynku. Styczeń i luty były dużo gorsze, szczególnie w przypadku firm uzależnionych od rynków niemieckiego i francuskiego. Ale lody powoli topnieją i zaczynają napływać pierwsze zlecenia. Również w Polsce sytuacja wydaje się poprawiać: coraz więcej firm myśli o pracownikach tymczasowych. Optymistycznie patrzymy w przyszłość: sądzimy, że kolejne kwartały będą lepsze niż początek roku.

Wbrew pozorom rynek pracy nie zamarł. Na oferty nadal mogą liczyć głównie sprzedawcy, ale także specjaliści, m.in. IT. Jeśli chodzi o branże — mocno trzyma się FMCG, ze szczególnym uwzględnieniem rynku kosmetyczno-drogeryjnego. Działa efekt szminki: konsumenci oszczędzają na ubraniach, ale nie na drobiazgach poprawiających samopoczucie. Pracowników potrzeba też w usługach związanych z infrastrukturą m.in. utrzymaniem sieci energetycznych, wodociągowych, teleinformatycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu