Konsorcjum Pro-Eksport pokazało w Sejmie, że weksle Invest-Banku istnieją. Na początek wystawiono jeden na 3,5 mln zł.
Konsorcjum Poręczeniowo-Gwarancyjne Pro-Eksport, powiązane z poznańskim biznesmenem Piotrem Bykowskim, przekazało Stowarzyszeniu Poszkodowanych przez System Bankowy weksel Invest-Banku. Odbyło się to w obecności posłów i przedstawicieli Zygmunta Solorza, który przez swoje spółki kontroluje Invest-Bank.
— Z weksli in blanco Invest-Banku mają zostać spłacone wierzytelności deponentów Banku Staropolskiego, który upadł kilka lat temu. Ogólna kwota roszczeń osób, które nie odzyskały swych pieniędzy z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, wynosi 157 mln zł plus odsetki — mówi mecenas Bogdan Fijałkowski, reprezentujący poszkodowanych.
Na dobry początek
Strony zapewniają, że to początek wystawiania dokumentów.
— Pierwszy weksel wystawiony został na 3,5 mln zł, bo nie chcemy straszyć deponentów Invest-Banku. Na razie chcieliśmy uwiarygodnić tylko istnienie tych dokumentów. Liczymy, że zostanie nam złożona oferta spłaty całości zobowiązania — mówi Jacek Pisarski, dyrektor generalny Zespołu Stowarzyszeń Poszkodowanych przez System Bankowy.
— Invest-Bank nie ma zobowiązań wekslowych, a sprawą rzekomych weksli zajmą się organy ścigania — odpowiada Barbara Zdanowicz, rzecznik Invest- -Banku.
Jesteśmy czyści
Mimo że Pro-Eksport o posiadaniu weksli mówił przynajmniej od kilkunastu miesięcy, to pierwszy raz ujawnił publicznie taki dokument. Prokuratura rejonowa w Warszawie potwierdziła, że są takie dokumenty.
Tymczasem 157 mln zł, których domaga się stowarzyszenie, to początek góry lodowej. Pro-Eksport twierdzi, że zobowiązania banku ogółem wynoszą 500 mln zł. Mają one pochodzić z poręczeń wekslowych, odbywających się w ramach konsorcjum.
— Żadne dokumenty znajdujące się w naszym posiadaniu nie potwierdzają by bank przystępował kiedykolwiek do Pro-Eksport — ripostuje Barbara Zadnowicz.