Z TakeTask każdy może zostać tajemniczym klientem

opublikowano: 22-02-2017, 18:36

Wokół aplikacji TakeTask powstała już spora społeczność gotowa zareagować na wezwanie firm i skontrolować pracę innych, a przy okazji zarobić.

TakeTask czerpie z idei ekonomii współdzielenia – wokół aplikacji mobilnej buduje społeczność osób chętną do wykonania określanych przez zleceniodawców zadań, np. sprawdzenia standardu obsługi w sklepach lub restauracjach. Prace wykonywane są odpłatnie przez osoby, które we wskazanym czasie znajdują się w pobliżu określonego miejsca. Aplikacja działa na terenie całej Polski i będzie w najbliższym czasie rozwijana. 

TakeTask to aplikacja mobilna, umożliwiająca każdemu wykonanie odpłatnych zadań, np. sprawdzenie jakości obsługi w konkretnym butiku — wyjaśnia Sebastian Starzyński, prezes TakeTask.
Marek Wiśniewski

Szybka reakcja

Przykładowe zadania do zrealizowania w TakeTask: sprawdź, czy we wskazanym miejscu hostessy rozdają ulotki, oceń w skali od 1 do 5 czystość półek w sklepie, zrób zdjęcie witryny sklepowej lub sprawdź ustawienie produktów na półkach.

- Nasi agenci - tak nazywamy użytkowników aplikacji - dostają powiadomienia o pojawieniu się nowych zadań w swojej okolicy. Wskazywany jest zakres zadania, adres do jego realizacji i wysokość wynagrodzenia, jakie otrzymają. Jeśli użytkownicy są zainteresowani, rezerwują zadania. Na ich wykonanie mają zazwyczaj dwie godziny  – zaznacza Sebastian Starzyński, prezes spółki TakeTask.

Z drugiej strony, narzędzie może zostać wykorzystywane przez firmy również do wewnętrznych celów, np. zarządzania działaniami własnych pracowników. Za pośrednictwem aplikacji można m.in. przesłać wzór aranżacji witryny sklepowej lub ustawienia towaru na półkach. Potwierdzeniem prawidłowego wykonania zadania będzie odesłane przez pracownika zdjęcie. Administratorom systemu będzie się dodatkowo wyświetlać stan realizacji zleconych prac.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W społeczności

Projekt wystartował blisko dwa lata temu. Powstał z zaangażowaniem pieniędzy unijnych, pozyskanych w ramach Działania 8.1 „Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej” Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Obecnie społeczność skupiona wokół aplikacji liczy kilka tysięcy osób. Realizowały one – jak podają przedstawiciele TakeTask - zadania m.in. dla firm Eurocash, Unilever, L’Oreal czy restauracji Sphinx.

- Większość zleceń, jakie pojawiają się w aplikacji, to audyty obsługi. Wszystko jednak zależy od indywidualnych potrzeb firm. A stosowana przez nas formuła crowdsourcingu jest dla zleceniodawców dużo tańsza niż angażowanie osobnego zespołu i wysyłanie własnych pracowników w teren – podkreśla Sebastian Starzyński. 

Na nowych rynkach

Konceptem zainteresowali się niedawno przedstawiciele akceleratora Orange Fab i zaprosili TakeTask do współpracy. Dodatkowo spółka prowadzi otwartą emisję akcji na platformie crowdfundingu udziałowego Beesfund.com. 

 – Poprzez udziałowe finansowanie społecznościowe chcemy zbudować wspólnotę inwestorów, którzy będą polecać naszą usługę i przyczynią się do dalszego dynamicznego rozwoju projektu. Planujemy też wprowadzić wielowalutowość i wielojęzykowość, aby w połowie 2017 r. móc wyjść na rynki zagraniczne. Następnie chcemy umożliwić realizację zadań dla osób indywidualnych, np. koszenie trawnika albo naprawę komputera. W tym celu będziemy silnie rozwijać takie obszary, jak gamifikacja, systemy rekomendacyjne i interfejsy konwersacyjne – zapowiada Sebastian Starzyński. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane