Z Pietrzykowic do Wrocławia

Paweł Wiśniewski, materiał partnera
16-07-2017, 22:00

Firma FIAB kończy budowę Centrum Badawczo-Rozwojowego

Prace merytoryczne nad projektem rozpoczęły się pod koniec roku 2015. Przedsiębiorstwo skorzystało z szansy dofinansowania zaplanowanej inwestycji w ramach POIR 2014-2020, działanie 2.1, realizowane przez Ministerstwo Rozwoju. Rok wcześniej w strukturze organizacyjnej spółki stworzono dział badawczo-rozwojowy, w którym początkowo pracowały trzy osoby. Dzisiaj jest ich już 11, a docelowo Centrum ma zatrudniać 30 pracowników naukowo-badawczych.

— Przyświeca nam idea nieustannego rozwoju. Realizujemy działania polegające na projektowaniu i wytwarzaniu nowych rozwiązań technicznych o unikalnych parametrach funkcjonalnych, wcześniej niedostępnych na rynku, które następnie zostają potwierdzone w wersji produkcyjnej, wchodząc na stałe do naszego portfolio sprzedażowego i oferty skierowanej na globalny rynek — mówi Rafał Jabłoński, prezes firmy FIAB. Do zakończenia budowy Centrum pozostał tylko miesiąc.

— Budowa ruszyła z początkiem września 2016 roku. Do końca sierpnia 2017 roku powinien się zakończyć odbiór, umożliwiając użytkowanie obiektu. Chcemy, aby od 1 września Centrum zaczęło działać w pełnym zakresie — informuje Magdalena Olma, odpowiedzialna za kreowanie i promocję wizerunku spółki FIAB. Centrum będzie podzielone na cztery dziedziny. Pierwszą będzie sekcja budowy, badań i rozwoju maszyn prototypowych.

— Egzemplarze prototypowe, które są realizowane w ramach projektu 1.1.1., będą rozwijane i wdrożone do produkcji. Powołaliśmy specjalną sekcję projektową, która ma za zadanie opracować koncepcję technologii i jej przyszłe zastosowanie dzięki w pełni automatycznej linii produkcyjnej wyspecjalizowanej w produkcji woreczków na krew i mocz dla branży medycznej — wskazuje Rafał Jabłoński.

Drugą dziedziną działań jest laboratorium pól elektromagnetycznych i kompatybilności elektromagnetycznej.

— Nasz obiekt będzie wyposażony w najnowocześniejszą aparaturę pomiarową w regionie i być może w Polsce. Przedsiębiorstwo kooperuje z Politechniką Wrocławską, która jest partnerem w realizacji dofinansowanych projektów, oraz z Parkiem Technologicznym Uniwersytetu Zielonogórskiego. Jako producent nie tyle chcemy, co musimy dostarczać produkty bezpieczne dla operatorów, środowiska oraz mienia, dlatego nasze maszyny i urządzenia spełniają wymagania trzech dyrektyw: maszynowej, kompatybilności elektromagnetycznej oraz niskonapięciowej. Mamy nadzieję, że kolejnym etapem naszego rozwoju będzie uzyskanie akredytacji, która pozwoli świadczyć usługi komercyjne na zewnątrz. W przyszłości zamierzamy zostać jednostką notyfikowaną, weryfikującą produkty wprowadzane w UE pod kątem spełnienia wymagań tych dyrektyw — podkreśla Magdalena Olma.

Trzecia dziedzina to badanie elementów automatyki przemysłowej. Laboratorium będzie uzasadniało ich zastosowanie, badając je pod kątem odporności na oddziaływanie silnych pól elektromagnetycznych przewodzonych i promieniowanych. Firma podjęła już współpracę m.in. z firmami Mitsubishi Electric, Omron, Proface i Rockwell Automation, polegającą na testowaniu komponentów zastosowanych w budowie zgrzewarek wysokiej częstotliwości. Ostatnim elementem Centrum będzie laboratorium energooszczędnych urządzeń zasilających. Pracownicy naukowo- -badawczy podejmą trud zaprojektowania i wytworzenia urządzeń zasilających w postaci równoległych energetycznych filtrów aktywnych do kompensacji harmonicznychi mocy biernej. Rozwiązanie to będzie przeznaczone do odbiorników niestacjonarnych, charakteryzujących się dużą zmiennością obciążenia podczas użytkowania.

— Nasza podstawowa oferta to zgrzewarki wysokiej częstotliwości oraz systemy cięcia laserem i plazmą. Będziemy oferowali na rynku rozwiązania, które zmniejszą wartość skuteczną prądów pobieranych z sieci zasilającej o 10-15 procent, co bezpośrednio przekłada się na zużycie energii elektrycznej przez odbiorniki. Po drugie ograniczymy negatywne oddziaływanie generowanych przez eksploatowane maszyny i urządzenia niepożądanych emisji do sieci zasilającej, które to zjawiska zakłócają pracę pozostałych odbiorników w sieci, tym samym wpływając na ich efektywność energetyczną i stratę energii — wyjaśnia prezes Jabłoński.

W 2010 roku szwedzka spółka FIAB HF AB została kupiona przez polski kapitał i przeniesiona do Polski.

— Mamy 67-letnie doświadczenie w projektowaniu maszyn i technologii w sektorze łączenia materiałów wysoką częstotliwością. Nie powielamy rozwiązań, tylko je tworzymy, wyznaczając standardy i określając aktualny stan wiedzy. Siedem lat temu oferowaliśmy dziewięć standardowych maszyn, a dzisiaj mamy ich aż 18. Tworzymy też wiele produktów niestandardowych na konkretne zamówienia odbiorców — podkreśla Rafał Jabłoński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Wiśniewski, materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Z Pietrzykowic do Wrocławia