Za granicą

Krzyżanowski Tomasz, Reuters
27-04-2000, 00:00

Za granicą

British Airways mają nowego szefa...

Rod Eddington, Australijczyk, został nowym prezesem British Airways. Zastąpił Boba Aylinga, który podał się do dymisji na początku marca.

50-letni Eddington pracował wcześniej w azjatyckich liniach Cathay Pacific, a ostatnio był prezesem Ansettu — australijskiego przewoźnika należącego do Ruperta Murdocha.

BA, w którym rok finansowy skończył się 31 marca, odnotuje prawdopodobnie stratę wielkości 250 mln GBP (1,7 mld zł). Brytyjski przewoźnik nie notował strat od czasu prywatyzacji w połowie lat osiemdziesiątych. Zyski udawało mu się osiągnąć nawet w czasie wojny w Zatoce Perskiej, która fatalnie odbiła się na wynikach większości linii. Kiepskie rezultaty finansowe były powodem odejścia Aylinga, którego oskarżano również o to, że jest skonfliktowany z załogą. Zarzucano mu poza tym, że jego decyzja o zmianie barw samolotów BA doprowadziła do spadku rozpoznawalności brytyjskich linii. TK

...a Ryanair walczy z Virgin

Konkurencja między tanimi liniami lotniczymi, które coraz częściej odbierają klientów tradycyjnym przewoźnikom, przybiera coraz dziwniejsze formy. Należąca do Richarda Bransona linia Virgin Express wprowadziła nietypową promocję na swojej nowo otwartej trasie z londyńskiego lotniska Gatwick do Shannon w Irlandii. Do połowy maja wszystkie osoby o nazwisku Ryan będą mogły polecieć za darmo. Błyskawicznie zareagowała na to konkurencyjna linia Ryanair (przedstawiciele Virgin twierdzą, że nazwisko wybrali przypadkowo) i postanowili przebić konkurencję. W Ryanair Ryanowie będą mogli wybrać się w darmową podróż z osobą towarzyszącą.

Promocja będzie drogo kosztować obie linie, bo Ryan jest bardzo popularnym nazwiskiem w Irlandii. Ten humorystyczny incydent pokazuje jednak, że walka o klientów między tanimi liniami, gdzie oprócz Virgin i Ryanair liczą się jeszcze easyJet, Buzz i należąca do British Airways linia Go, jest bardzo zacięta. Niektóre prognozy przewidują, że tanie linie mogą do 2003 roku przewieźć 15 mln pasażerów. TK

Euro Disney powoli zmniejsza straty

Euro Disney — spółka zarządzająca największym parkiem rozrywki w Europie — zmniejszyła w ostatnim półroczu swoje straty z 45,3 mln EUR (182 mln zł) do 31,3 mln EUR (125,8 mln zł). Obroty firmy, w której 39 proc. udziałów ma Walt Disney Co., wzrosły o 8 proc. i wyniosły 403,1 mln EUR (1,62 mld zł). Poprawę wyników Euro Disney zawdzięcza lepszej frekwencji w swoich hotelach i większym wydatkom gości Eurodisneylandu. Mimo to spółka ma ponad 2 mld USD (8,6 mld zł) długu, którego spłatę chce renegocjować z wierzycielami.

Eurodisneyland trzeba było zamknąć pod koniec grudnia, po wielkich huraganach, które przeszły nad Francją. Spółka szacuje, że straciła przez to 100 tys. klientów, ale liczy, że z tego tytułu uzyska odszkodowanie. Bloomberg, TK

Walka o C&W HKT rozgorzeje na nowo

Walka o przejęcie firmy telekomunikacyjnej z Hongkongu — Cable&Wireless HKT — może rozpocząć się na nowo. W lutym wydawało się, że zwycięzcą zostanie internetowa spółka z Hongkongu — Pacific Century CyberWorks, założona zaledwie rok temu przez Richarda Li, syna jednego z największych biznesmenów w Hongkongu. Zaoferował on koncernowi Cable&Wireless za pakiet akcji jego spółki-córki — C&W HKT — 38,1 mld USD (163,4 mld zł) i przebił ofertę SingTela — państwowego operatora z Singapuru. Pacific chciał jednak zapłacić część oferowanej kwoty w swoich akcjach, lecz ich kurs znacznie spadł od lutego i w rezultacie oferta Pacific jest dziś warta 25,7 mld USD (110,2 mld zł). Tymczasem SinTel cały czas podtrzymuje swoją ofertę 30 mld USD (129 mld zł).

Niewykluczone jednak, że tym razem ofertę złoży należący do Ruperta Murdocha koncern News Corporation, bo wejściu Singapurczyków sprzeciwiają się władze chińskie, które pośrednio również mają udziały w C&W HKT. Obie firmy poszukają też prawdopodobnie trzeciego partnera, którym może być jeden z dużych amerykańskich koncernów telekomunikacyjnych. Zdaniem wielu analityków, przejęcie C&W HKT może być kluczem do chińskiego rynku telekomunikacyjnego — potencjalnie największego na świecie. TK

Lotnisko w Monachium będzie większe

Niemieckie linie lotnicze Lufthansa rozpoczęły budowę drugiego terminalu na lotnisku w Monachium. Budowa ma się zakończyć w 2003 roku i będzie kosztować ponad 2 mld DEM (4,1 mld zł). Wkład Lufthansy wyniesie około 750 mln DEM (1,53 mld zł). Resztę wyłożą władze lokalne i centralne. Monachium jest drugim pod względem wielkości lotniskiem w Niemczech (po Frankfurcie) i również ma kluczowe znaczenie dla niemieckiego przewoźnika. Przedstawiciele Lufthansy liczą, że dzięki budowie nowego terminalu przepustowość portu zwiększy się z 10 do 16 mln pasażerów rocznie. Podobnie jak w przypadku trwającej rozbudowy portu we Frankfurcie, z nowego terminalu będą korzystać wyłącznie pasażerowie Lufthansy i linii zrzeszonych w sojuszu Star Alliance. TK

Turyści zaczynają wracać do Austrii

Według wstępnych danych austriackiego urzędu statystycznego, w marcu Austrię odwiedziło 9 mln turystów, co stanowi 15-proc. wzrost w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. W lutym liczba turystów spadła o 4,5 proc. Przedstawiciele austriackiej branży turystycznej uważają jednak, że w mniejszym stopniu miało to związek z wezwaniem do bojkotu Austrii po wejściu do rządu Partii Wolności Jorga Haidera, a bardziej wynikało z tego, że ferie szkolne w kilku krajach europejskich przełożono w tym roku na marzec. Reuters, TK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzyżanowski Tomasz, Reuters

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu