Załamała się sprzedaż aut

Krzysztof Kandefer
opublikowano: 13-07-1999, 00:00

Załamała się sprzedaż aut

Dealerzy samochodów dostawczych mają kłopoty ze zdobyciem klientów

KREDYT GÓRĄ: Najwięcej Citroenów sprzedaje się na kredyt. Leasing jest mniej popularną formą nabywania naszych aut, a zakupy za gotówkę to rzadkość — mówi Grzegorz Sajdak z firmy Hit Car. fot. G. Kawecki

Przez kilka lat notowano w Polsce spory przyrost liczby nowo zarejestrowanych pojazdów użytkowych. Obecnie na rynku tym zapanowała recesja. Zaczęła się prawdziwa walka o klienta.

Liderem na rynku aut dostawczych jest Daewoo Motor Polska, które zdystansowało konkurentów. Największą sprzedaż osiągnęły firmy, które produkują (lub montują) auta na terenie kraju. Po blisko 10 proc. rynku zdobyli producenci z Francji i Korei.

Sprzedaż spada

Polski rynek staje się jednak coraz trudniejszy. Coraz ciężej jest znaleźć nabywcę na samochód dostawczy. Do 1997 r. sprzedaż rosła nieprzerwanie, później nastąpiło załamanie rynku. Od tej pory, sprzedaż systematycznie maleje. Fachowcy podają kilka powodów. Do głównych zaliczyć można wstrzymanie rozwoju polskiego small businessu, którego przedstawiciele stanowią najliczniejszą grupę odbiorców aut dostawczych. Spory wpływ na wielkość sprzedaży mają również trudności, jakie przeżywają obecnie firmy transportowe i kurierskie oraz załamanie rynku wschodniego.

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 1999 r. sprzedano blisko 20 tys. aut dostawczych i ciężarowych. Ponad połowę stanowiły samochody o ładowności do 3,5 t.

Według specjalistów z branży, polski rynek nasycił się takimi pojazdami i popyt na nie będzie utrzymywał się na stałym poziomie. Potencjalni nabywcy mogą więc liczyć na coraz korzystniejsze formy zachęcania do zakupu. Być może w niedługim czasie wszelkie formalności związane z nabyciem kilku pojazdów będzie można załatwić w jednym miejscu, którym nie będzie salon samochodowy, lecz własne biuro.

Pomoc w finansowaniu

Coraz częściej dealerzy przygotowują oferty adresowane do konkretnego nabywcy.

— Skuteczną metodą zachęcania klientów do zakupu aut naszej marki jest przyjmowanie w rozliczeniu pojazdów używanych. Korzystną ofertą Daewoo jest też rabat za złomowanie starych Żuków — twierdzi Grzegorz Lewicki, właściciel salonu Daewoo.

Przy obsłudze firm duże znaczenie ma podpisywanie umów z towarzystwami leasingowymi. Udział aut leasingowanych w ogólnej sprzedaży waha się w granicach 50 proc. i jest wyższy np. w Daewoo, a niższy u Citroena.

Grzegorz Lewicki twierdzi, że 80 proc. aut dostawczych Daewoo oddawane jest w leasing.

Tymczasem najwięcej Citroenów sprzedaje się na kredyt.

— Niektóre firmy, np. Citroen, nie mają stałych partnerów bankowych. Wybierają aktualnie najkorzystniejsze dla klienta oferty — mówi Grzegorz Sajdak z firmy Hit Car.

Podobnie jest w przypadku Fiata, który jednak stale współpracuje tylko z jednym z towarzystw leasingowych.

Sezonowy biznes

Na rynku aut dostawczych występuje sezonowość zakupów. Sprzedaż nasila się pod koniec roku, co jest związane z możliwością zwiększenia kosztów działalności firm. W przypadku Fiata występuje spadek sprzedaży w miesiącach letnich i wyraźny wzrost w ostatnim kwartale. Jednak w niektórych firmach sprzedaż utrzymuje się na stałym poziomie przez cały rok. Świadczy to o normowaniu się polskiego rynku — twierdzą przedstawiciele kilku firm motoryzacyjnych.

NA SPECJALNE ZAMÓWIENIE: Prawie każda firma ma w swojej ofercie samochody specjalistyczne, które wykonuje się na zamówienie konkretnego klienta. Takie auta stanowią około 15 proc. sprzedaży — twierdzi Grzegorz Lewicki z Daewoo. fot. G. Kawecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kandefer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Załamała się sprzedaż aut