Zarząd PGNiG o szczegółach budowy terminalu LNG w Świnoujściu

opublikowano: 25-01-2007, 16:00

Terminal LNG, który powstanie w Świnoujściu, będzie bezpieczny, jego projekt opracowywali specjaliści z USA, biorąc pod uwagę m.in. zabezpieczenie przed ewentualnym atakiem terrorystycznym, zapewnia PGNiG.

Terminal skroplonego gazu (LNG), który powstanie w Świnoujściu, będzie bezpieczny, jego projekt opracowywali specjaliści z USA, biorąc pod uwagę m.in. zabezpieczenie przed ewentualnym atakiem terrorystycznym, zapewnili dziennikarzy przedstawiciele Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), które jest inwestorem.

Jak wyjaśnili na czwartkowej konferencji prasowej w Szczecinie przedstawiciele zarządu PGNiG, Amerykanie badali możliwość ataku terrorystów na tankowiec przewożący skroplony gaz. Z ich analiz, na które powoływano się na konferencji wynika, że hipotetyczna katastrofa takiego tankowca, w przeciwieństwie do tankowca transportującego produkty ropopochodne, nie spowodowałaby negatywnego oddziaływania na środowisko. Gaz spalałby się na powierzchni wody płomieniem podobnym do tego, który mamy w kuchenkach gazowych ľ wyjaśniono.

Jedyna możliwa awaria terminalu LNG to rozszczelnienie instalacji i systemu rurociągów, ale jak zapewniono, system będzie cały czas monitorowany i w razie zagrożenia, w ciągu kilku minut dopływ gazu zostanie na tym odcinku odcięty.

Przez czterdzieści lat, od kiedy eksploatowane są w USA takie terminale, nie doszło tam do żadnej awarii zagrażającej ludziom, podkreślono.

Wiceprezes zarządu PGNiG Tadeusz Zwierzyński zaznaczył, że jednym z podstawowych warunków, które firma musiała spełnić, było zagwarantowanie "nienaruszalności walorów turystycznych" Świnoujścia. "Terminal będzie wkomponowany tak, aby nie pogorszyć dostępu do zabytkowych fortów, będzie też oddalony od plaży o kilkadziesiąt metrów", wyjaśnił.

Zwierzyński zapewnił, że w zakresie ekologii PGNiG będzie współpracować z zespołem naukowców, którzy ocenią m.in., czy proponowane przez spółkę rozwiązania technologiczne nie wpłyną negatywnie na środowisko naturalne.

Do współpracy zostaną też zaproszone organizacje pozarządowe i ekologiczne, poinformował wojewoda zachodniopomorski Robert Krupowicz.

Wiceprezes PGNiG powiedział, że w związku z budową terminalu zostanie powołana spółka celowa, która potem ma być przekształcona w spółkę operatorską, w stu procentach należącą do PGNiG. Następnie, jak poinformował, niewielkie udziały będą mogły objąć podmioty zewnętrzne. Najprawdopodobniej spółka będzie zarejestrowana w Świnoujściu.

Władze tego miasta zdecydowały, że przez pięć lat firma będzie zwolniona z podatku od nieruchomości.

Zarząd PGNiG przewiduje, że w 2007 roku zostanie opracowana dokumentacja całego przedsięwzięcia oraz przygotowany wstępny plac budowy. W latach 2008-2010 będzie trwała budowa terminalu, przyłączanie do sieci przesyłowej i rozbudowa systemu przesyłowego. W 2011 roku ma nastąpić uruchomienie terminalu i pierwsze dostawy skroplonego gazu do Polski.

Na początku planowana jest dostawa 2,5 mld metrów sześciennych LNG rocznie; docelowo ma to być około 7,5 mld metrów sześciennych. Na razie zarząd PGNiG nie przewiduje posiadania własnej floty do transportu gazu. "Z punktu widzenia kosztów najbardziej korzystne będzie zakontraktowanie gazu z dostawami do terminala", wyjaśnił Zwierzyński. Dodał, że w tej chwili żaden z polskich armatorów nie jest przygotowany do eksploatacji tego typu statków.

Jak podkreślił Zwierzyński, 95 proc. skroplonego gazu będzie przesyłane rurociągami. "Maksymalnie 5 procent będziemy przewozić cysternami kolejowymi i samochodowymi", dodał.

Pytany o źródła dostaw LNG, wiceprezes powiedział, że dostawami są zainteresowane kraje Afryki Północnej oraz państwa Bliskiego Wschodu. W grę będzie wchodził kontrakt wieloletni äpowyżej 10 latö.

O budowie terminalu rząd zdecydował na początku 2006 roku. Inwestycja ma być jedną z form dywersyfikacji dostaw gazu do Polski. O lokalizację ubiegały się porty w Gdyni i Świnoujściu. Ostatecznie w grudniu ubiegłego roku PGNiG wybrało to drugie miasto.

"Była to decyzja wyłącznie biznesowa, podjęta bez jakiegokolwiek nacisku czy sugestii ze strony polityków", zapewnił w czwartek dziennikarzy Zwierzyński.

Dodał, że w tej części Europy będzie to pierwszy taki terminal. "To prototypowe rozwiązanie dla tego regionu i w tym klimacie", zaznaczył.

Obecnie rynek LNG należy do najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów energetycznych na świecie. Szacuje się, że w najbliższym czasie o 1-12 proc. wzrośnie zapotrzebowanie na ten surowiec. Główni producenci LNG to kraje Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu, Australia, Malezja, Alaska. Połowę dostaw skroplonego gazu odbiera Japonia. Najwięcej terminali LNG jest we Francji, Hiszpanii i we Włoszech.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane