Zmieniają się tylko ekipy rządowe

3 pytania do Andrzeja S. Nartowskiego

1 „PB”: Rządy i ministrowie się zmieniają, a TKM zostaje. Jak sobie z tym poradzić? Audytami, kontrolami, nowym prawem?

Andrzej S. Nartowski
Zobacz więcej

Andrzej S. Nartowski

Andrzej S. Nartowski, wieloletni prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów, ekspert ds. ładu korporacyjnego ARC

Zobacz także

Andrzej S. Nartowski: Audytami i kontrolami CBA nie zreformuje się zarządzania spółkami skarbu państwa — to jak Stalin reformujący armię przy pomocy plutonów egzekucyjnych. Odpowiednie rozwiązania można zawrzeć w ustawie, której skuteczność będzie jednak zależała od mentalności. Ta natomiast jest taka, że kompetencje i doświadczenie zawodowe nie są i długo nie będą kryteriami przy powoływaniu rad nadzorczych czy zarządów. Decyduje to, co zwykle, tylko zmieniają się ekipy — teraz, na naszych oczach, nowa na jeszcze nowszą.

2 W ostatnich latach podjęto kilka prób wprowadzenia ładu korporacyjnego w państwowych spółkach…

Najbardziej konkretną było przygotowanie przez radę gospodarczą przy premierze Narodowego Planu Nadzoru Właścicielskiego (swoją drogą — co za nazwa). Podobnie jak plan Morawieckiego — było to w sumie kilka slajdów. Jeden pomysł — z Komitetem Nominacyjnym, który miał opiniować kandydatów do rad nadzorczych — był ciekawy. Poległ tak naprawdę przez media, które oburzały się, że premier miałby nominować jego członków, że to „polityczne”. A kto miałby nominować, prymas? Nie twierdzę, że to najlepsze rozwiązanie, ale nic lepszego się nie pojawiło. Przy obecnym systemie nominacji i utrzymującej się słabości akcjonariuszy mniejszościowych w spółkach z udziałem skarbu państwa, którą jeszcze pogłębi osłabnięcie OFE, nic się nie poprawi.

3 W krajach zachodu czy północy Europy nie brakuje wielkich spółek, kontrolowanych przez państwo i w takiej czy innej formie realizujących jego interesy. Tam zasady ładu korporacyjnego funkcjonują lepiej niż u nas?

Firmy nie muszą być państwowe, żeby realizować interes polityczny państwa — wystarczy wspomnieć o prywatnych bankach amerykańskich, które nie kredytowały polskiego sektora zbrojeniowego, choć swój, oczywiście, kredytowały. Tak się dzieje. Nawet jednak, jeśli firmy są państwowe, to jeszcze nie znaczy, że mają realizować politykę partyjną i nie troszczyć się o interes ekonomiczny. Menedżer któregoś z francuskich gigantów energetycznych po odebraniu telefonu z Pałacu Elizejskiego, że jest tak i tak i trzeba się zrzucić na fundację broniącą dobrego imienia Francji, popukałby się w głowę i odłożyłby słuchawkę. W Polsce nie, bo wie, że nie rozmawia z akcjonariuszem, tylko z włodarzem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Zmieniają się tylko ekipy rządowe