19-proc. PIT bez balastu

Jarosław Królak
opublikowano: 2003-10-02 00:00

Aby już od 2004 r. skorzystać z 19-proc. stawki PIT nie trzeba będzie wykazywać rocznego stażu w prowadzeniu działalności gospodarczej.

A jednak. Posłowie z sejmowej komisji finansów wzięli sobie do serca apel przedsiębiorców. Wczoraj przegłosowali usunięcie głównej bariery przejścia na 19-proc. stawkę PIT, czyli co najmniej rocznego prowadzenia działalności gospodarczej. Co to oznacza? Ano to, że od przyszłego roku wszystkie osoby fizyczne prowadzące firmy będą mogły wybrać najniższą stawkę PIT. Sporo będą więc mogli zaoszczędzić wszyscy, których obecnie obejmują stawki 30- lub 40-proc. Wystarczy zarejestrować działalność gospodarczą.

Nad nowelizacją ustawy o PIT pracuje sejmowa Komisja Finansów Publicznych. Wczoraj rozpatrywała poprawkę przygotowaną przez Ministerstwo Finansów, która wprowadza opcję podatkową — osoba fizyczna prowadząca firmę będzie mogła wybrać rozliczanie się według 19-proc. stawki PIT, tracąc zwolnienia podatkowe, lub według obecnych stawek: 19-, 30- i 40-proc. z ulgami. Największe kontrowersje budził zapis, że przejść na 19-proc. stawkę będą mogli wyłącznie ci, którzy przez cały rok prowadzili działalność gospodarczą. Eksperci wskazywali, że to złe rozwiązanie, a w dodatku niezgodne z Konstytucją. Ich argumenty podzielili posłowie.

— Ten zapis bezwzględnie należało wykreślić, gdyż osoby rozpoczynające działalność w latach 2003 i 2004 byłyby w o wiele gorszej sytuacji podatkowej niż ci, którzy zaczęli ją wcześniej. Wszystko wskazywało na to, że taki przepis jest niezgodny z Konstytucją i łatwo mógłby go zakwestionować Trybunał Konstytucyjny — mówi Jerzy Bartnik, przewodniczący Rady Przedsiębiorczości.

Po niezwykle gorącej dyskusji posłowie przegłosowali usunięcie z projektu „rocznego stażu”. Za jego wyrzuceniem opowiedziało się 21 posłów, przeciw było 15. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

Elżbieta Mucha, wiceminister finansów, stwierdziła, że konsekwencje dla budżetu wynikające z tej decyzji mogą być bardzo poważne. To dziwne, ponieważ kilka dni temu jej resort wyliczył, że na samozatrudnienie przejdzie tylko 8 tys. osób, a finanse państwa stracą na tym „zaledwie” 218 mln zł.