Mateusz Morawiecki: Cierpimy przez kryzys
na Zachodzie
1Od początku roku notowania banku obniżyły się o blisko połowę. To największy spadek wśród spółek z WIG20. Skąd taki rozdźwięk?
Na całym świecie spółki finansowe zostały mocniej przecenione niż rynek. To wynik kryzysu, który dotknął rynek finansowy w USA oraz w Europie Zachodniej. Wśród banków giełdowych to w BZ WBK przychody z zarządzania funduszami inwestycyjnymi Arka i działalności maklerskiej miały największy udział w całości zysku. Te dwa segmenty są w tym roku dotknięte dekoniunkturą, co negatywnie oddziałuje na wyniki całej Grupy BZWBK i bezpośrednio przekłada się na zachowanie akcji na giełdzie. Od ubiegłego roku wdrażamy strategię, która kładzie nacisk na dywersyfikację źródeł przychodów.
2Jaka jest recepta banku na pomnażanie zysków w czasach dekoniunktury na rynkach finansowych?
Dla Banku Zachodniego WBK to czas inwestycji. W najbliższych latach rynek bankowy w Polsce ustabilizuje się i dzisiaj jest ostatnia chwila, aby się na nim „rozepchnąć”, zdobyć jak najlepszą pozycję. To będzie procentowało w następnych latach. Druga kwestia to dywersyfikacja dochodów. Utracone dochody w wyniku dekoniunktury w segmencie funduszy inwestycyjnych oraz działalności maklerskiej nadrabiamy nowymi, innowacyjnymi produktami i nowymi liniami biznesowymi. Konsekwentnie rozwijamy sieć oddziałów w największych aglomeracjach, m.in. w Warszawie i na Śląsku, oraz na nowych dla nas rynkach wschodnich. Uruchomiliśmy private banking. Intensyfikujemy działalność bancassurance i direct banking.
3Jak ocenia Pan kończący się właśnie drugi kwartał?
Będzie to dla BZWBK dobry kwartał, ale dynamika kosztów będzie wyższa niż przychodów. Jestem jednak pewien, że w całym bieżącym roku nasze koszty będą rosły wolniej niż przychody. Spodziewamy się, że nasz wynik finansowy w tym roku będzie lepszy niż w poprzednim.